Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki z Polski 2050 oznajmił, że UPA to "to byli tacy trochę – ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa – ukraińscy Żołnierze Niezłomni". Zestawienie tych dwóch jakże dalekich od siebie organizacji wojskowych, jeśli chodzi o sposób prowadzenia działań militarnych, dolało oliwy do ognia w sprawie narastającego kultu Ukraińskiej Powstańczej Armii na Ukrainie.
Wypowiedź Szeptyckiego wywołała w kraju burzę. Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz stwierdził, że wiceminister nauki powinien stracić stanowisko. Z kolei Donald Tusk skrytykował w środę z mównicy sejmowej negatywne reakcje części mediów i polityków na słowa wiceministra. – Ja pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość. Nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego, co coraz częściej słyszymy już nie z ust politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji – powiedział lider Koalicji Obywatelskiej.
Czarnek do Tuska: Bierze pan odpowiedzialność za ludzi relatywizujących ludobójstwo
Premier skrytykował również posła PiS Przemysława Czarnka za słowa o "zdrajcach narodu polskiego" i "pasożytach". Na słowa szefa rządu zareagował sam zainteresowany.
"Panie Tusk, popierając dziś Andrzeja Szeptyckiego, bierze pan polityczną odpowiedzialność za ludzi relatywizujących ludobójstwo i gloryfikujących zbrodniczy banderyzm. To nie jest 'europejskość'. To policzek wymierzony Polakom i pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach" – napisał Czarnek na portalu X.
"Może pan mnie nazywać, jak chce. Ja będę stał po stronie prawdy o ludobójstwie na Wołyniu i dobrego imienia ludobójczo pomordowanych. A pan okrywa się hańbą" – dodał parlamentarzysta.
Morawiecki: Czy taki człowiek może być dalej wiceministrem?
W podobnym tonie wypowiedział się we wtorek Mateusz Morawiecki.
– Są słowa, których w Polsce wypowiadać nie wolno. Porównanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych to moralny skandal – powiedział polityk w nagraniu opublikowanym na portalu X.
Jak zaznaczył poseł PiS: "Żołnierze Niezłomni walczyli o wolną i niepodległą Polskę, UPA mordowała polskie dzieci, kobiety, starców, księży, nauczycieli i całe wsie. Nie wolno stawiać między nimi znaku podobieństwa". – Dlatego pytam Donalda Tuska: czy to jest stanowisko polskiego rządu? Czy człowiek, który relatywizuje UPA może być dalej wiceministrem? – mówił były prezes Rady Ministrów.
Czytaj też:
"Moralny skandal". Morawiecki o UPACzytaj też:
"Prezydent stara się pogodzić wszystkie racje". Kowal o Nawrockim
