Czy nowoczesna wieś może rozwijać się szybciej i mądrzej niż miasto? Za nami Kongres Smart Village Polska

Czy nowoczesna wieś może rozwijać się szybciej i mądrzej niż miasto? Za nami Kongres Smart Village Polska

Dodano: 
Panel na Kongresie Smart Village Polska
Panel na Kongresie Smart Village Polska 
Czy nowoczesna wieś może rozwijać się szybciej i mądrzej niż miasto? Odpowiedzi na to pytanie szukali uczestnicy Kongresu Smart Village Polska, który odbył się 1 czerwca na Politechnice Koszalińskiej. Debata pokazała, że cyfryzacja obszarów wiejskich to nie odległa wizja, ale paląca konieczność. I nie chodzi tu bynajmniej o bezrefleksyjne kopiowanie miejskich rozwiązań.

Wydarzenie zostało zorganizowane z inicjatywy wiceministra cyfryzacji Rafała Rosińskiego przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego oraz Politechniki Koszalińskiej i zgromadziło grono znakomitych prelegentów. Jak zauważył otwierając kongres Karol Wasilewski, dziennikarz ekonomiczny i prezes Zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców W.P., dzisiejsza wieś ma wyjątkowy potencjał do adaptacji, mniej biurokracji i większą elastyczność we wdrażaniu innowacji.

– Smart Village to nie tylko technologia. To ludzie, współpraca, odwaga do zmian i wizja przyszłości, w której jakość życia nie zależy od kodu pocztowego – podkreślał wiceminister cyfryzacji dr Rafał Rosiński.

Gospodarz miejsca, dr hab. Danuta Zawadzka, rektor Politechniki Koszalińskiej, podkreśliła podczas otwarcia, że uczelnia chce aktywnie uczestniczyć w tej zmianie: „Tu było pytanie, czy może być nasza polska wieś Smart. Ona musi być Smart i nasza rola jest w tym, żeby taka była. Politechnika Koszalińska jest naturalnym partnerem dla państwa, wszystkich przedstawicieli i przedstawicielek szeroko rozumianego otoczenia społeczno-gospodarczego”.

Z kolei Marcin Łapeciński, Członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego zauważył, że dzisiaj tak naprawdę już praktycznie nie ma różnicy między społecznością lokalną a wielkimi miastami: „My musimy wykorzystać potencjał naszej Polski lokalnej: gminnej, powiatowej, bo tam jeszcze jest wiele do zrobienia. Zwłaszcza, że jest najważniejszy potencjał: ludzie, możliwości, przestrzenie”.

Demografia: dobrostan zamiast pogoni za wzrostem

Koncepcja Smart Village to nie bezrefleksyjne kopiowanie rozwiązań ze Smart City, lecz dostosowywanie innowacji technologicznych do specyficznych potrzeb obszarów wiejskich. Cyfryzacja ma być jedynie narzędziem rozwiązującym lokalne problemy, a nie celem samym w sobie. Między innymi o tym mówił dr Łukasz Komorowski z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.

Największym wyzwaniem dla współczesnej wsi nie jest brak zaawansowanych gadżetów, ale wyludnianie się prowincji. W latach 2014–2024 aż 80% polskich gmin odnotowało spadek liczby ludności. Wieś drastycznie się zmienia, w wielu miejscach, nazywanych przez samorządowców „mikromiastami”, nie ma już ani jednego tradycyjnego rolnika.

Eksperci ostrzegają, że w dobie kryzysu demograficznego gminy muszą przestać walczyć ze sobą o mieszkańców. Kluczem jest skupienie się na jakości życia tych, którzy na wsi zostali. Jednym z pomysłów na walkę z wykluczeniem transportowym są inteligentne „taksówki dla seniorów”, systemy transportu na żądanie sterowane przez algorytmy sztucznej inteligencji. – Kończymy z logiką rozwoju opartego na wzroście. Dzisiaj musimy oprzeć naszą logikę na dobrostanie, czyli organizowaniu tak życia, żeby tym ludziom po prostu się lepiej żyło – wyjaśniała prof. Monika Stanny z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.

O potrzebie lokalnego zróżnicowania mówił Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji: „Wydaje się, że Smart Wieś to będzie to samo jak Smart City. Nieprawda! Będzie bardzo inaczej. W każdym miejscu będzie inne, bo w każdym miejscu społeczność będzie rozwiązywała troszeczkę inne problemy”.

Do tematu migracji i konieczności zatrzymania ludzi w mniejszych regionach odniósł się także Marcin Łapeciński, członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego: „Jeżeli ktoś się czuje dobrze w swojej miejscowości w swojej gminie, no to nie będzie szukał miejsca w innym miejscu i i uważam, że to jest ogromny sukces”.

Edukacja cyfrowa: Człowiek jako najsłabsze ogniwo

Rząd inwestuje miliardy złotych w likwidację „białych plam” i doprowadzenie szybkiego internetu do najmniejszych miejscowości. Sam sprzęt i kable jednak nie wystarczą. Statystyki są bezwzględne: tylko połowa Polaków posiada podstawowe kompetencje cyfrowe, a na wsiach w grupie wiekowej 65–74 lata wskaźnik ten spada do zaledwie 12%.

Bez masowej edukacji nowoczesna infrastruktura pozostanie bezużyteczna. Marcin Pietruszewski, Naczelnik Wydziału Doradztwa i Projektów Strategicznych w Ministerstwie Cyfryzacji, podkreślał, że to właśnie człowiek jest w tym procesie najważniejszy: „Cyfrowe społeczeństwo to nie przede wszystkim dostęp do szerokopasmowego internetu. To warunek konieczny do tego, żeby dana miejscowość, dana gmina była smart, ale nie jedyny, bo przede wszystkim tym kluczowym filarem są te kompetencje cyfrowe”.

O tym, że do zmian trzeba podejść wspólnie, przypomniała Agnieszka Ławrynowicz, Wicestarosta Powiatu Koszalińskiego: „My wszyscy mówimy jednym głosem, że powiat bez gmin, a gminy bez powiatu znaczą mniej, a razem możemy dużo, dużo więcej i tego się trzymamy”.

W obliczu spadającej liczby dzieci w szkołach, Burmistrz Lipian Bartłomiej Królikowski zaproponował nowatorskie podejście do edukacji seniorów: „Gdyby państwo odwiedzili którąś z naszych wsi, zwłaszcza tych popegierowskich, znaleźli się wśród bloków i rozejrzeli się wokół to prawdopodobnie większość z państwa by myślała, że jest na jakimś osiedlu małego miasteczka. Myślę, że warto zastanowić się nad nową funkcją szkoły. Szkoła, w której uczą się seniorzy i odbywają kursy. Są zorganizowane dowozy, jest kadra, która spokojnie mogłaby edukować po prostu seniorów”. Przypominał o tym dr Patrycjusz Zarębski z Politechniki Koszalińskiej: „Co nam pod technologię, jeżeli nie potrafimy z niej korzystać, w pełni korzystać? Należy mądrze korzystać, inteligentnie, tak żeby to sprzyjało”.

Równolegle wieś musi mierzyć się z cyberzagrożeniami. Liczba ataków w sieci rośnie lawinowo, a samorządy i lokalne przedsiębiorstwa wodociągowe czy szpitale stają się łatwym celem. „Widzimy jako ministerstwo ogromny wzrost cybverataków ataków. Oczywiście radzimy sobie z tym doskonale, jesteśmy niezwykle już doświadczeni, ale zawsze tym najsłabszym ogniwem jest człowiek” – wyjaśniał wiceminister Cyfryzacji dr Rafał Rosiński.

Niezależność energetyczna i Rolnictwo 4.0

Polska wieś staje się liderem innowacji technologicznych w produkcji żywności. Rolnicy coraz częściej korzystają z dronów, nawigacji GPS i map satelitarnych, by precyzyjnie dawkować nawozy i wodę. Aby jednak ten system działał sprawnie, wieś potrzebuje własnego, taniego prądu. Fundamentem Smart Village staje się energetyka rozproszona – lokalne biogazownie rolnicze sterowane smartfonem oraz wirtualne elektrownie, które łączą różne źródła OZE w jeden optymalnie zarządzany organizm.

Krzysztof Wiklak, prezes Stowarzyszenia Lider Pojezierza, zaznaczał, że nowoczesne systemy potrzebują pewnej i stabilnej bazy: „Bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo żywnościowe, to jest na pewno temat, który wpisuje się w inteligentne wioski. Dom się zawsze buduje od fundamentu, nie od dachu. Więc żeby był internet, żeby była łączność, to musi być energia”.

Przedsiębiorcy zwracają jednak uwagę na biurokrację i wadliwe systemy dotacyjne, które zamiast pomagać, drastycznie wydłużają proces budowy lokalnych eko-elektrowni. – Nie ma Smart Village bez energetyki rozproszonej. (...) Od trzech lat w Polsce buduje się tyle biogazowni rocznie, jak wydolny jest system dotacyjny. Jak nie było dotacji najlepiej rozwijał się rynek – podkreślał Adam Orzech, prezes Naturalna Energia Plus.

Anita Bednarek, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju Goodvalley Polska przypominała, że cyfryzacja rolnictwa jest ważna: – Nie możemy rolnictwa do takiego poziomu jakichś ekranów czy smart sprowadzać, tylko powinniśmy myśleć o tym, żeby cyfryzację w rolnictwie (...) sprowadzać do tego, że im więcej informacji taki rolnik ma (...) tym lepiej to gospodarstwo będzie funkcjonowało.

Swoje wsparcie proekologiczne oferuje także KOWR, o czym przypominał Zbigniew Grabarek, zastępca dyrektora Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) oddział terenowy Koszalin: Co prawda, w tych działaniach proekologicznych i wytwarzaniu odnawialnych źródeł energii rola KOWRu nie jest tutaj aż taka wielka. Tym, czym głównie zajmujemy się w zakresie biogazowni to prowadzenie ich rejestru. Też udostępniamy grunty Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa jako grunty dzierżawione, zarówno pod biogazownie, jak i pod farmy wiatrowe i farmy fotowoltaniczne. Przy czym staramy się, żeby były to grunty gorszych klas, które nie można wykorzystywać rolniczo”.

Wnioski z koszalińskiego kongresu są jasne: nowa polska wieś ma ogromny potencjał adaptacyjny. Posiada silniejsze więzi społeczne i mniej biurokracji niż wielkie miasta, co ułatwia wdrażanie odważnych pomysłów. Szansa na to, by wieś stała się bardziej „smart” niż miasto, jest w zasięgu ręki – pod warunkiem, że wielkie fundusze na technologię i energetykę zostaną połączone z prostą, skuteczną edukacją mieszkańców.

Czytaj także