ZDM o sprawie sygnalisty. "Nieprawidłowo wykonywał obowiązki"

ZDM o sprawie sygnalisty. "Nieprawidłowo wykonywał obowiązki"

Dodano: 
Autobus komunikacji miejskiej w Warszawie
Autobus komunikacji miejskiej w Warszawie Źródło: PAP / Albert Zawada
Zarząd Dróg Miejskich odniósł się do medialnej publikacji nt. zwolnienia sygnalisty. ZDM twierdzi, że nie miał wiedzy o jego statusie.

Pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich zgłosił, że jego zdaniem dochodzi do niegospodarnego wydawania publicznych pieniędzy na ubezpieczanie pojazdów zajętych na podstawie nieprawomocnych wyroków. Po odmowie wykonania ustnego polecenia i złożeniu formalnego zgłoszenia jako sygnalista twierdził, że spotkały go działania odwetowe, takie jak obniżenie dodatku motywacyjnego, ograniczenie dostępu do narzędzi pracy oraz pogorszenie warunków zatrudnienia. W listopadzie 2025 r. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyznał mu status sygnalisty, który miał zapewniać ochronę przed represjami. Mimo uzyskania ochrony prawnej w styczniu 2026 r. pracownik otrzymał wypowiedzenie.

Zarząd się broni. "Nie było wiedzy"

ZDM twierdzi, że w momencie zwolnienia nie wiedział, iż pracownik był objęty ochroną sygnalisty. Zarząd Dróg Miejskich miał nie otrzymać żadnego dokumentu potwierdzającego taki status, a zgodnie z przepisami informacja mogła zostać przekazana wyłącznie przez pracownika lub za jego zgodą. "ZDM nie może opierać decyzji kadrowych na dokumencie, którego nie otrzymał i z którym nie miał możliwości się zapoznać" – czytamy w komunikacie.

Powodem zwolnienia, według spółki miejskiej, miały być powtarzające się i udokumentowane nieprawidłowości w wykonywaniu obowiązków służbowych, a nie zgłoszenie nieprawidłowości przez pracownika. ZDM wskazuje, że sprawa dotyczyła gospodarowania pojazdami przejmowanymi przez miasto, a zaniedbania mogły narazić Warszawę na realne straty finansowe. "Wszystkie przyczyny wypowiedzenia umowy zostały wskazane pracownikowi w dokumencie wypowiedzenia. Pracownik został także poinformowany o prawie wniesienie odwołania. Jeżeli pracownik skorzystał z prawa odwołania, o ostatecznym rozstrzygnięciu w tej sprawie zdecyduje sąd" – wskazano.

Według Zarządu, zgłoszone przez byłego pracownika nieprawidłowości zostały wyjaśnione w 2025 roku. Postępowanie miało wykazać, że stosowany tryb działania był zgodny z prawem i nie naruszał dyscypliny finansów publicznych.

Od 2021 roku miasto zmieniło sposób postępowania z przejętymi pojazdami. Zamiast kierować je do demontażu, zaczęto je sprzedawać w przetargach. W latach 2021–2024 sprzedano 238 pojazdów za ponad 1,6 mln zł, które trafiły do budżetu miasta.

ZDM argumentuje, że ubezpieczenie przejętych pojazdów było działaniem chroniącym finanse miasta. Koszt polis miał wynieść około 3 tys. zł, podczas gdy potencjalne kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia mogły przekroczyć 1 mln zł.

ZDM o "nadużywaniu statusu sygnalisty"

Zarząd Dróg Miejskich podkreśla, że ochrona sygnalistów nie ma charakteru bezwzględnego i powołuje się na przepisy unijne oraz polskie, dodając, że zdarzają się przypadki nadużywania statusu sygnalisty w celu uniknięcia zwolnienia z pracy. "Ochrona sygnalistów jest bardzo ważna dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania sektora publicznego i sektora prywatnego. Niemniej czasami zdarza się, że pracownicy nadużywają statusu sygnalisty, aby chronić się przed ryzykiem zwolnienia z pracy. Dlatego ochrona sygnalistów nie ma charakteru bezwzględnego. Potwierdzają to regulacje unijne oraz polskie" – zakończono.

Czytaj też:
Kolejna afera pogrąża Trzaskowskiego. "Skandal goni skandal"

Źródło: zdm.waw.pl/Zero.pl
Czytaj także