W niedzielę prezydent Ukrainy poinformował, że złożył do Rady Najwyższej projekt ustawy tworzącej Narodowy Panteon bohaterów Ukrainy. Mają znaleźć się w nim "imiona wszystkich, którzy na przestrzeni różnych wieków i epok walczyli o Ukrainę". Czy uwzględnieni zostaną w nim także zbrodniarze z UPA? Słowa Zełenskiego, wypowiedziane podczas jego wystąpienia w Kijowie zdają się to potwierdzać.
– Nikt, nigdy, nie będzie dyktował, jak mamy żyć, jak mamy mówić, kogo mamy kochać, komu mamy być wdzięczni albo których bohaterów mamy czcić – stwierdził.
Budanow chwali Zełenskiego
Propozycję ukraińskiego prezydenta chwali szef jego gabinetu. Kyryło Budanow zamieścił w sieci wpis, w którym stwierdza kategorycznie, że "Nikt i nigdy więcej nie będzie dyktował Ukraińcom, których bohaterów czcić, które święta obchodzić czy jaką historię studiować".
"O to prawo wolności własnego wyboru i narodowej niezależności nasi przodkowie walczyli przez setki lat, i właśnie o to dziś przelewają krew nasi wojownicy. Pamięć o nich musi żyć wiecznie. My, nasze dzieci i wszystkie przyszłe pokolenia musimy jasno znać i czcić tych, którzy poświęcili swoje życie walce o Ukrainę. To szczególnie ważne dziś, gdy prowadzimy wojnę o wolność Ukrainy" – napisał Budanow.
Szef gabinetu Zełenskiego wskazał, że projekt tworzący Narodowy Panteon ma przywrócić "historyczną sprawiedliwość", skonsolidować naród oraz stworzyć "fundament pamięci dla następnych pokoleń". Jest on także, w opinii Budanowa, "świadectwem państwowej dojrzałości" Ukrainy.
"Jestem przekonany, że ukraiński parlament rozumie znaczenie takiej inicjatywy i jak najszybciej rozpatrzy oraz uchwali ten projekt ustawy. Chwała Ukrainie!" – zakończył swój wpis ukraiński polityk.
Czytaj też:
Zełenski bez orderu. Budanow: To niedojrzałość ludzi w Polsce
Czytaj też:
Ukrainę odbudują imigranci. Budanow: Innej opcji nie będzie
