Porażka Giertycha. Głośne śledztwo w sprawie "dwóch wież" umorzone

Porażka Giertycha. Głośne śledztwo w sprawie "dwóch wież" umorzone

Dodano: 
Jarosław Kaczyński i Roman Giertych w Sejmie
Jarosław Kaczyński i Roman Giertych w Sejmie Źródło: PAP
Prokuratura umorzyła głośne śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież – informuje Radio Wnet. 10 czerwca w tej sprawie był przesłuchiwany Jarosław Kaczyński.

Radio Wnet informuje, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie (prokurator Małgorzata Szeroczyńska) umorzyła głośne śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież.

Rozgłośnia przypomina, że pełnomocnikiem Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmana, który w postępowaniu miał status pokrzywdzonego, był mec. Roman Giertych, poseł klubu Koalicji Obywatelskiej.

Śledztwo ws. tzw. dwóch wież umorzone

Według nieoficjalnych informacji Radia Wnet powodem umorzenia sprawy było stwierdzenie, że "czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia", czyli art. 17 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania karnego.

Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził, że śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież zostało umorzone.

Sprawa tzw. dwóch wież

W 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie niedoszłych planów wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie.

Sprawa tzw. dwóch wież dotyczyła doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego złożył wtedy w prokuraturze jeden z pełnomocników biznesmena.

Gerald Birgfellner był kilkukrotnie przesłuchiwany w tej sprawie.

Pełnomocnicy austriackiego biznesmena zaskarżyli postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.

Sąd Okręgowy w Warszawie w lutym 2020 roku utrzymał w mocy postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa.

Giertych chciał wyłączenia prokurator ze sprawy

10 czerwca zeznania w prokuraturze składał Jarosław Kaczyński. Przesłuchanie prezesa PiS trwało dziewięć godzin.

Po jego zakończeniu rzecznik prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że Jarosław Kaczyński i jego pełnomocnicy wnioskowali m.in. o niedopuszczenie do udziału w przesłuchaniu pełnomocnika pokrzywdzonego, mec. Romana Giertycha. Wniosek ten nie został jednak uwzględniony przez prowadzącą sprawę prok. Małgorzatę Szeroczyńską.

Roman Giertych złożył wniosek o wyłączenie prok. Małgorzaty Szeroczyńskiej ze sprawy tzw. dwóch wierz. Prokurator Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku.

Czytaj też:
Porażka Giertycha. Prokurator odrzucił jego wniosek
Czytaj też:
Kaczyński wyszedł z przesłuchania. Prawnik ujawnia

Źródło: DoRzeczy.pl / Radio Wnet
Czytaj także