Prokuratura Okręgowa w Warszawie (prokurator Małgorzata Szeroczyńska) umorzyła głośne śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież. O sprawie poinformowało jako pierwsze Radio Wnet.
Śledztwo ws. tzw. dwóch wież umorzone
Pełnomocnikiem Geralda Birgfellnera, austriackiego biznesmana, który w postępowaniu miał status pokrzywdzonego, był mec. Roman Giertych, poseł klubu Koalicji Obywatelskiej.
Powodem umorzenia sprawy było stwierdzenie, że "czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia", czyli art. 17 par. 1 pkt 1 kodeksu postępowania karnego.
Prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził, że śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież zostało umorzone.
W komunikacie czytamy, że trzy opisane kwestie śledztwa umorzone zostały "wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
Giertych krytykuje prokuraturę i zapowiada zażalenie
Do sprawy umorzenia śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież na platformie X odniósł się Roman Giertych.
"Prokurator Małgorzata Szeroczyńska, która pomimo przegranej w sądzie nie dopatrzyła się dwa tygodnie temu przestępstwa w tym, jak dwóch rosłych policjantów złamało drobnej nastolatce rękę za to, że protestowała w obronie prawa do demonstracji kobiet przeciwko wyrokowi TK, dzisiaj, zgodnie z tym czego się spodziewałem po uchylaniu 80 proc. moich pytań do Jarosława Kaczyńskiego, umorzyła śledztwo w sprawie dwóch wież" – napisał.
Adwokat ocenił, iż "znamienne jest też to, że prokuratura Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego".
"Tak zdumiewającej zmiany prokuratora tylko dlatego, że potencjalny podejrzany wykrzykuje do pełnomocnika pokrzywdzonego: »Morderco!« nie widziano w historii prokuratury. I na miejsce Wrzosek wskazano prok. Szeroczyńską. Była to bezczelna manipulacja. Nie zmienia się składu prowadzącego śledztwo z tego powodu, że tym których śledztwo dotyczy nie podoba się prokurator" – stwierdził.
Roman Giertych dodał we wpisie, że "sytuacja w prokuraturze dojrzała do rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego (po przywróceniu we wrześniu jego normalnego funkcjonowania)".
"Pisowskie zabetonowanie istniejących tam układów musi się skończyć. Bez tego pisowcy złodzieje, oszuści i bandyci będą nam się śmiali w twarz" – stwierdził.
Ponadto poinformował, że "w sprawie dwóch wież oczywiście składamy zażalenie, ale bez uchylenia przez TK przepisów, które zabetonowały prokuraturę dla PiS, nawet wygrana w sądzie, jak widać na przykładzie dziewczyny z ręką w tytanie, nie spowoduje żadnej refleksji po stronie prokuratorów".
Prokuratura odpowiada na wpis Giertycha
Na wpis adwokata i posła klubu KO zareagowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
"Pragniemy zdementować podnoszone kwestie związane ze zmianą referenta sprawy. Prok. Ewa Wrzosek nie wyraziła zgody na przedłużenie delegacji i na prowadzenie sprawy w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie" – napisała prokuratura.
Czytaj też:
Porażka Giertycha. Głośne śledztwo w sprawie "dwóch wież" umorzone Czytaj też:
Giertych grzmi po decyzji prokuratury. "Była to bezczelna manipulacja"
