Dziecko wjechało autem w procesję. Nie żyje 10 mnichów

Dziecko wjechało autem w procesję. Nie żyje 10 mnichów

Dodano: 
Mnisi w Tajlandii, zdjęcie ilustracyjne
Mnisi w Tajlandii, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Cbill
W Tajlandii 11-letni chłopiec spowodował wypadek samochodowy, w którym zginęło dziesięciu mnichów.

Według doniesień medialnych do zdarzenia doszło w czwartek (2 lipca). Grupa 35 mnichów i pięciu świeckich odbywała pielgrzymkę w prowincji Mukdahan w północno-wschodniej części kraju, gdy nagle wjechał w nich pickup.

Chłopiec wziął samochód rodziców

Policja potwierdziła, że 11-latek bez pozwolenia rodziców zabrał samochód i wyjechał nim. Gdy matka chłopca zauważyła brak samochodu, natychmiast skontaktowała się z policją, ale było już za późno – funkcjonariusze nie byli w stanie zatrzymać pojazdu przed wypadkiem.

Prawdopodobnie 11-latek stracił panowanie nad kierownicą i dlatego wjechał w pielgrzymów.

Wypadek w Tajlandii. Wśród ofiar mnisi

Dziesięciu mnichów zmarło z powodu odniesionych obrażeń, a dziesięć innych osób trafiło do szpitala z poważnymi obrażeniami. Dwie osoby są w stanie krytycznym.

W Tajlandii dzieci poniżej dwunastego roku życia nie ponoszą odpowiedzialności karnej.

Czytaj też:
Na Kubie ludzie mdleją z głodu. Siostry zakonne biją na alarm

Opracował: Damian Cygan
Źródło: KAI
Czytaj także