SOR-y Rafał, taki mamy klimat
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

SOR-y Rafał, taki mamy klimat

Dodano: 
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
W kontekście planu referendalnego w Warszawie są dwa kluczowe pytania. Po pierwsze: Czy u mieszkańców Warszawy został już przekroczony próg bólu? Po drugie: Gdyby udało się zebrać podpisy pod wnioskiem o referendum, czy Donald Tusk postanowi zaangażować się w obronę politycznego przegrywa, którym stał się po drugiej wyborczej porażce dwugodzinny prezydent Polski, Trzaskowski?

W ciągu 60 dni od zgłoszenia inicjatywy komitet zawiązany na rzecz zorganizowania w Warszawie referendum w sprawie odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego i Rady m.st. Warszawy musiałby zebrać 132 290 podpisów. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym do ogłoszenia referendum na wniosek grupy mieszkańców potrzebne jest 10 proc. uprawnionych do głosowania w danej gminie, a w 2024 r. było to ponad 1 322 000 osób. Znacznie jednak wyższy jest próg frekwencyjny, od którego referendum już przeprowadzone jest ważne i organ samorządu terytorialnego zostaje odwołany. Musi to być 60 proc. liczby wyborców, którzy powołali dany organ, czyli – w przypadku Trzaskowskiego – wzięli w 2024 r. udział w pierwszej i w stolicy jedynej turze głosowania. Ponieważ liczba wydanych kart do głosowania przekroczyła wtedy 772 tys., to aby odwołać prezydenta miasta i radę (w wypadku jednej tury próg jest dla obu kwestii ten sam), zagłosować musiałoby ponad 467 tys. osób. Byłaby to frekwencja wynosząca ponad 35 proc. Bardzo trudne do osiągnięcia.

Jednak Maciej Wilk, inicjator stowarzyszenia Tak dla CPK, uważa, że to dobry moment.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także