"Sława Ukrainie!" Jachira zaczęła krzyczeć po pytaniu posła

"Sława Ukrainie!" Jachira zaczęła krzyczeć po pytaniu posła

Dodano: 
Klaudia Jachira na Sali Plenarnej Sejmu
Klaudia Jachira na Sali Plenarnej Sejmu Źródło: PAP / Marcin Obara
Pani raz jeszcze pokazała swoją prawdziwą bezczelną twarz – powiedział w Sejmie poseł Roman Fritz, reagując na okrzyki poseł Klaudii Jachiry.

Sejm procedował w piątek prezydencki projekt ustawy potocznie określanej jako ustawa o penalizacji banderyzmu w Polsce. Ma on na celu doprecyzowanie przepisów określających pojęcie zbrodni UPA. W ramach pierwszego czytania na sali plenarnej odbyła się trzygodzinna dyskusja.

Jachira krzyczała w Sejmie: Sława Ukrainie!

Po wystąpieniach szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego, przedstawicieli klubów i kół, posłowie zadawali pytania. Głos zabrał między innymi Roman Fritz z Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Polityk zaapelował, żeby nie powielać sformułowania "zbrodnia wołyńska", które nie oddaje istoty rzeczy, tylko "ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem".

Następnie poseł skierował pytanie do projektodawców, czy jeśli ktoś z sejmowej mównicy używa "banderowskiego zawołania "sława Ukrainie", to będzie to penalizowane, czy nie. – Bo tak uczyniła pani Klaudia Jachira – zauważył, nawiązując do słów poseł sprzed roku.

W tym momencie obecna na sali parlamentarzystka klubu KO wykrzyczała "sława Ukrainie!".

– O właśnie. Pani raz jeszcze pokazała swoją prawdziwą bezczelną twarz – skomentował Fritz.

W toku dyskusji na mównicy wystąpiła także Klaudia Jachira, która grzmiała o Armii Krajowej i oceniła, że "prezydent chce wciągnąć w ustawkę z Ukrainą całą Polskę".

Ustawa zakłada ściganie publicznego zaprzeczania i relatywizowania zbrodni UPA

Uzasadnienie prezydenckiego projektu liczy 10 stron. Czytamy w nim m.in., że "celem tej zmiany jest przeciwdziałanie rozpowszechnianiu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej fałszywych twierdzeń dotyczących zbrodni popełnionych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką, w szczególności zbrodni ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu. Nie może być żadnej wątpliwości, że publiczne zaprzeczanie i relatywizowanie zbrodni popełnionych przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką, będzie ścigane przez uprawnione do tego organy państwa polskiego. Zmiana w ustawie z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ma także na celu uwzględnienie zakresowego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2019 r. (sygn. akt K 1/18)".

Zdaniem projektodawców "wprowadzenie proponowanej zmiany przyczyni się do skuteczniejszego prowadzenia postępowań karnych na podstawie art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, przeciwko osobom zaprzeczającym sprawstwu zbrodni ludobójstwa dokonanej przez członków i współpracowników Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Bandery i Ukraińskiej Armii Powstańczej oraz innych ukraińskich formacji kolaborujących z Trzecią Rzeszą Niemiecką".

Czytaj też:
Czarzasty nie zdzierżył krytyki Ukrainy. Wyłączył posłowi mikrofon
Czytaj też:
Zapałowski ostro: Dziś szok, a państwo polskie się do tego przyczyniło

Źródło: DoRzeczy.pl / Sejm / Wolnosc,TV
Czytaj także