Kino drogi w wersji pieszej.
Gatunek coraz chętniej eksploatowany, gdyż w reakcji na technologiczną rewolucję tudzież polityczno-społeczne turbulencje nasilają się głosy postulujące reset, czyli powrót do korzeni. Jean-Jacques Rousseau lubi to. Wizja ucieczki od demoralizującego wpływu cywilizacji, życia w zgodzie z naturą, jakkolwiek kusząca, nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością. Czemuż jednak nie realizować jej w wersji soft? Na zainteresowanych czekają szlaki, które można przejść w całości lub na raty, samemu lub w towarzystwie, z wielkim plecakiem lub z rękami w kieszeniach (wyspecjalizowane firmy dostarczą twój bagaż, gdzie tylko sobie zażyczysz).
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
