Wystąpienie polityka PiS szybko spotkało się z odpowiedzią przedstawicieli obecnej władzy, m.in. ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
"Wyprowadzimy was stamtąd"
Jednym z głównych tematów wystąpienia kandydata na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości były rozliczenia po ewentualnym przejęciu władzy przez PiS. – To nie są rozliczenia zwykłych ludzi. To, co oni dzisiaj robią w ramach zemsty. To będą rozliczenia prokuratorów, uzurpatorów, ludzi, którzy są damskimi bokserami i niczemu niewinne kobiety drobne w kajdankach zespolonych na pustych korytarzach do toalet gonili, podglądając je jeszcze – mówił Czarnek.
Szczególnie ostro zwrócił się do prokuratorów. – To są uzurpatorzy, którzy będą rozliczeni, a wraz z nimi wszyscy ci prokuratorzy ulegli, którzy dzisiaj łamią prawo na naszych oczach. To wam, to was nie ominie. Wyprowadzimy was stamtąd – zapowiedział.
Zapowiedział również odpowiedzialność urzędników administracji skarbowej. – Rozliczeni będą ci urzędnicy administracji skarbowej, którzy... piszą bzdury na 40 stronach i jadą usłużnie do Warszawy, żeby utrzymać się przy korycie i stawiać zarzuty komuś, kto nie złamał żadnego prawa – mówił.
Powódź, "101 afer" i krytyka rządu
W swoim wystąpieniu Czarnek wrócił do powodzi z września 2024 roku. Stwierdził, że mieszkańcy Kłodzka doznali "podwójnej krzywdy". – Kłodzko w ostatnich latach nawiedziły dwie powodzie. Pierwsza, spowodowana siłami natury. Ale zanim przyszła, był tu Tusk i obiecywał gruszki na wierzbie (...). A następnie stchórzył i doprowadził do sytuacji, w której do tej pory Kłodzko dźwiga się z klęski powodziowej. Do tej pory są rodziny, które nie otrzymały pomocy od rządu. To jest skandal! – mówił.
Drugą "powodzią" nazwał "kłamstwa, oszustwa i skrajną demoralizację", nawiązując do afery pedofilsko-zoofilskiej z udziałem byłej działaczki Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka. Polityk PiS zarzucał także rządowi niespełnienie wyborczych obietnic. – Tusk obiecywał 100 konkretów. Z tego zostało 101aferKO.pl. 101 afer zaledwie w ciągu 2,5 roku! – mówił.
Kierwiński i Gałecka odpowiadają
Do wystąpienia Przemysława Czarnka, jak również Jarosława Kaczyńskiego, odniósł się w mediach społecznościowych minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "Czy Czarnek i Kaczyński przeprosili w Kłodzku za uszkodzenie zapory w pobliskim Stroniu? Była doskonała okazja. Gdyby nie działalność ich nieudolnych nominatów skala zniszczeń w powodzi 24 r. byłaby znacznie mniejsza. Zapora przetrwała 100 lat – nie przetrwała Kaczyńskich i Czarnków" – napisał w serwisie X.
Wpis opublikowała również rzeczniczka prasowa MSWiA Karolina Gałecka. "Czarnek znów w trasie ze swoim politycznym cyrkiem obwoźnym. Strategia bez zmian: dużo hałasu, manipulacje i rozpaczliwa próba odwrócenia uwagi od faktów. (…) Panie Kandydacie na Kandydata na Premiera, może Pan krzyczeć głośno, ale rzeczywistości Pan nie zaczaruje. Prawdy nie da się zakrzyczeć. Bronią jej twarde dowody i liczby, którymi dysponuje MSWiA. Czas na fakty, a nie polityczny teatr" – wtórowała Kierwińskiemu na platformie X.
Czytaj też:
Kaczyński w Kłodzku: Doszło do wydarzeń, które pokazały, że u władzy są ludzie źli Czytaj też:
Kierwiński wściekły po wpisie Przydacza. "Nie miałem przygód w busie"
