Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że łącznie przekazane Ukrainie donacje wyniosły około 16 mld 450 mln zł, z czego w latach 2024-2026 wartość ta wyniosła 1 mld 550 mln złotych, czyli ok. 10 proc. wszystkich donacji.
W latach 2022-2023 Ukrainie przekazano: czołgi T72, PT-91 i Leopard 2A4; transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty Rosomak, BRDM i BWP-1; sprzęt artyleryjski: AHS KRAB, 2S1 Goździk, BM21, moździerze 120mm i 60mm; bezzałogowe statki powietrzne Warmate i FlyEye; samoloty MiG-29; śmigłowce Mi-24; przeciwlotniczy zestaw rakietowy WEGA S-200; wyrzutnie NEWA S-125SC; zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4 (Szyłka) i ZSU-23-2; zestawy OSA wraz z rakietami. Ukrainie przekazano również rakiety do zestawów KUB; amunicję czołgową; amunicją artyleryjską; amunicję moździerzową; karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażenia osobiste żołnierza.
Rząd oddał Ukrainie drogie i deficytowe pociski do systemu Patriot
Od 2024 roku do teraz Ukrainie przekazano m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot; bezpilotowy system SCAN EAGLE; pociski rakietowe; bomby lotnicze; przeciwpancerne pociski kierowane; pociski od granatników; aparatura, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych "NEWA"; amunicja czołgowa; amunicja artyleryjska; amunicja moździerzowa oraz wyposażenie indywidualne żołnierza.
Pociski PAC-3 MSE to jedne z najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz ataku USA i Izraela na Iran oraz intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym. Są przy tym bardzo drogie – jedna sztuka kosztuje kilka milionów dolarów.
Kosiniak-Kamysz odpowiada na krytykę PiS
Decyzja o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE spotkała się z ostrą krytyką opozycji.
Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił na platformie X, że "hipokryzja i zakłamanie polityków PiS nie znają granic".
"Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie – i dobrze – choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem. Krytykują przekazanie sprzętu, choć przekazali go o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE wyższej" – napisał.
Szef MON dodał, że politycy PiS "domagają się »wzajemności«, choć nigdy niczego w zamian od strony ukraińskiej nie wynegocjowali – ani w sprzęcie, ani w przestrzeni polityki historycznej".
"Piszą o »transparentności« w sytuacji gdy to oni, rządząc, utajnili informacje o przekazywanym sprzęcie. Kłamią o osłabieniu zdolności obronnych i działaniu wbrew Sojuszowi, choć każda decyzja o wsparciu militarnym Ukrainy zapada w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami, w tym USA" – stwierdził.
Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że "każde słowo wypowiadane przez polityków PiS w tej sprawie udowadnia, że ich jedynym argumentem jest kłamstwo".
Czytaj też:
Afera o pociski do Patriotów. Nawrocki nie wiedział o przekazaniu ich Ukrainie? Czytaj też:
"Niebywała wręcz hipokryzja i bezczelność pisowska". Mentzen uderza w Czarnka
