Jeśli nowe przepisy przejdą cały proces legislacyjny, zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku. Najważniejszą zmianą ma być zwolnienie z opodatkowania aktywów inwestycyjnych do 100 tys. zł, a w przypadku lokat i obligacji oszczędnościowych – do 25 tys. zł.
Podatek Belki od ponad 20 lat
Podatek od zysków kapitałowych obowiązuje od 2002 roku. Początkowo wynosił 20 proc., a od 2004 roku jego stawka została obniżona do 19 proc. Obecnie obejmuje m.in. odsetki od lokat bankowych, dywidendy, sprzedaż akcji i obligacji, dochody z funduszy inwestycyjnych czy zyski z obrotu kryptowalutami.
Od lat budzi kontrowersje. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że wielu obywateli traktuje go jako „karę za oszczędzanie”, zwłaszcza w okresie wysokiej inflacji. Z drugiej strony dla budżetu państwa to znaczące źródło dochodów. Według danych Ministerstwa Finansów wpływy z podatku wyniosły ok. 9 mld zł w 2023 r., 10,5 mld zł w 2024 r., ponad 9,3 mld zł w 2025 r., a w 2026 r. mają przekroczyć 9 mld zł.
Co się zmieni?
Jak wylicza portal Forsal.pl. nowe przepisy przewidują utworzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych. Będą to dobrowolne rachunki prowadzone przez banki, domy maklerskie, fundusze inwestycyjne, zakłady ubezpieczeń oraz dobrowolne fundusze emerytalne. Najważniejsze założenia projektu to:
- zwolnienie z podatku aktywów inwestycyjnych do 100 tys. zł,
- zwolnienie z podatku aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty czy obligacje oszczędnościowe, do 25 tys. zł,
- bezpłatne otwarcie i prowadzenie konta,
- możliwość wpłacania i wypłacania środków w dowolnym momencie.
Na OKI będzie można inwestować m.in. w akcje, obligacje, fundusze inwestycyjne, certyfikaty inwestycyjne oraz wybrane produkty emerytalne.
To nie całkowita likwidacja podatku
Choć wiele osób mówi o końcu podatku Belki, w praktyce nie oznacza to jego całkowitej likwidacji. Po przekroczeniu limitów zwolnienia zamiast obecnego 19-procentowego podatku od osiągniętego zysku obowiązywać ma podatek od wartości aktywów. Jego wysokość będzie wynosić 19 proc. stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października poprzedniego roku. Według obecnych wyliczeń oznacza to, że w 2027 roku stawka wyniosłaby około 0,85 proc. Dodatkowo od 2030 roku limity zwolnienia mają być waloryzowane o wskaźnik inflacji.
Minister finansów Andrzej Domański podkreśla, że celem zmian jest stworzenie Polakom lepszych warunków do oszczędzania i inwestowania. Resort finansów zakłada, że dzięki nowym rozwiązaniom w ciągu pierwszych trzech lat funkcjonowania OKI Polacy mogą ulokować na takich rachunkach od 60 do nawet 100 mld zł.
Czytaj też:
Długi pożerają pensje Polaków. Nowe dane KRD pokazują skalę problemu
