Komisja oceniła w opublikowanym w piątek (17 lipca) raporcie o stanie praworządności, że Węgry w ciągu dwóch miesięcy od objęcia władzy przez premiera Petera Magyara podjęły "intensywne reformy" zmierzające do przywrócenia standardów państwa prawa.
KE wskazała m.in. na przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej (EPPO), której zadaniem jest ściganie przestępstw godzących w interesy finansowe Unii Europejskiej. Bruksela uznała ten krok za istotne wzmocnienie walki z korupcją i ochrony unijnych funduszy.
W raporcie odnotowano również działania na rzecz zwiększenia niezależności sądownictwa, wzmocnienia mechanizmów antykorupcyjnych oraz poprawy przejrzystości procesu legislacyjnego. Komisja podkreśliła jednak, że wiele reform znajduje się na wczesnym etapie wdrażania i ich skuteczność będzie oceniana w kolejnych miesiącach.
Rząd Magyara objął władzę po kwietniowych wyborach parlamentarnych, kończąc trwające 16 lat rządy Viktora Orbána. Jednym z głównych celów nowego gabinetu jest odbudowa relacji z Unią Europejską i odblokowanie miliardów euro funduszy unijnych zamrożonych z powodu wcześniejszych zastrzeżeń dotyczących praworządności.
KE chwali rząd Magyara, który chce odsunąć od władzy prezydenta Węgier
Raport KE o stanie praworządności na Węgrzech ujrzał światło dzienne kilka dni po tym, jak węgierski parlament przyjął poprawkę do konstytucji, która ma na celu odsunięcie od władzy prezydenta Tamasa Sulyoka.
Za przyjęciem poprawki głosowała w poniedziałek (13 lipca) większość konstytucyjna, którą dysponuje rządząca partia Tisza. Magyar zarzuca Sulyokowi, że jako głowa państwa wspierał poprzedni obóz władzy, pozostając "marionetką" Viktora Orbana.
Zgodnie z nowymi przepisami, kadencja prezydenta wygasa z chwilą wejścia w życie poprawki, a parlament wybierze jego następcę do czasu uchwalenia nowej konstytucji.
Jeśli Sulyok nie podpisze ustawy w ciągu pięciu dni, wobec niego zostanie wszczęta procedura impeachmentu.
Czytaj też:
Prezydent Węgier dla "Do Rzeczy": Rząd Magyara nie dba nawet o pozory
