Müller wskazał "największych intrygantów". Wymienił trzy nazwiska

Müller wskazał "największych intrygantów". Wymienił trzy nazwiska

Dodano: 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Mateusz Marek
Jacek Kurski, Jacek Sasin i Patryk Jaki - to ich Piotr Müller wymienia wśród ''najważniejszych intrygantów'' w PiS.

– Z nieznanych nam przyczyn pewna grupa intrygantów w ostatnich dniach przeprowadziła tę akcję, która próbuje wypchnąć premiera Morawieckiego i kilkudziesięciu posłów z PiS – powiedział Piotr Müller w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

– Myślę, że tych trzech najważniejszych, chociaż pewnie jest trochę więcej osób, można spokojnie wymienić. Jest to Jacek Kurski, Jacek Sasin czy Patryk Jaki. W momencie gdy Donald Tusk już leży na deskach, jest afera szpitalna, jest katastrofa w finansach publicznych, oni z nieznanych mi przyczyn znowu podejmują intrygę, żeby wyrzucić premiera Mateusza Morawieckiego z partii – kontynuował polityk.

Jak dodał, jest pewien, że wymienieni trzej politycy pewno przekonują do tego, aby wyrzucić Mateusza Morawieckiego z partii.

PiS groził rozłam

Władze PiS nakazały działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast Morawiecki stwierdził, że nie zamierza rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, ale jednocześnie nie chce opuszczać PiS.

Do 23 lipca parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mają czas na złożenie specjalnej deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń. Według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, do piątku zrobiło to ok. 130 osób.

Morawiecki: Trzymam się kurczowo PiS

Mateusz Morawiecki podkreśla, że jego celem pozostaje dalsza działalność w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. – Ja trzymam się kurczowo Prawa i Sprawiedliwości, za wszelką cenę nie chcę wychodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Niestety są ludzie, którzy chcą wypchnąć nas z Prawa i Sprawiedliwości – powiedział podczas wtorkowego spotkania Klubu "Gazety Polskiej" w Ulinie Wielkiej. Jak dodał, część polityków partii kieruje się własnym interesem. – Są tacy intryganci, którzy boją się, że przy zmniejszonym poparciu dla tej partii mogą mieć kłopoty w dostaniu się do przyszłego Sejmu.

Były premier zwrócił się następnie bezpośrednio do swoich partyjnych oponentów. – Mam taką prośbę do wszystkich intrygantów: przestańcie nas wypychać z Prawa i Sprawiedliwości. To jest to, co mam im do powiedzenia.

Czytaj też:
Złe wieści dla PiS. W sondażu zapytano o rozpad partii
Czytaj też:
Żukowska: Wolę dialog z Morawieckim niż z Czarnkiem

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także