"To jest totalny absurd". Gen. Polko nie zostawia suchej nitki na przeciwnikach Bundeswehry

"To jest totalny absurd". Gen. Polko nie zostawia suchej nitki na przeciwnikach Bundeswehry

Dodano: 
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM
Gen. Roman Polko, były dowódca GROM Źródło: PAP / Albert Zawada
Gen. Roman Polko zdecydowanie stanął w obronie obecności niemieckich żołnierzy w Polsce.

Były dowódca GROM ostro skrytykował osoby sprzeciwiające się współpracy z Bundeswehrą przy budowie programu "Tarcza Wschód". – To jest totalny absurd. Potrzebujemy niemieckich partnerów – powiedział.

Bundeswehra wspiera Wojsko Polskie

Od kilku tygodni niemieccy saperzy uczestniczą w pracach przy rozbudowie infrastruktury obronnej na granicy z Rosją. Rotacyjny pododdział inżynieryjny Bundeswehry wykonuje zadania na zaproszenie strony polskiej.

Jak poinformował Sztab Generalny WP, Niemcy działają wspólnie z pododdziałami inżynieryjnymi 16. Dywizji Zmechanizowanej. Prace dotyczą rozbudowy infrastruktury obronnej, przygotowania systemu kontrmobilności oraz zwiększenia odporności infrastruktury w ramach programu "Tarcza Wschód".

"Kwestionowanie Bundeswehry jest jak kwestionowanie NATO"

W rozmowie z "Faktem" gen. Polko nie krył irytacji wobec krytyki współpracy z Niemcami. – Kwestionowanie pomocy Bundeswehry jest jak kwestionowanie Unii Europejskiej i NATO. Gdybyśmy tylko wracali do rachunków krzywd historycznych, to Niemcy i Francuzi w ogóle by ze sobą nie rozmawiali – powiedział.

Zdaniem byłego dowódcy GROM Polska nie może prowadzić polityki antyniemieckiej. – Jeśli Polska chce odgrywać kluczową rolę w Europie, budować rolę partnera, który jest konstruktywny, to nie może prowadzić polityki antyniemieckiej – dodał.

"Nie można zaklinać rzeczywistości"

Generał przekonywał, że współpraca z Niemcami jest dla Polski korzystna. – Nie można zaklinać rzeczywistości. Niemcy są naszym bardzo silnym partnerem gospodarczym i wiarygodnym partnerem w NATO. Warto z nimi współdziałać – stwierdził. Dodał, że z niemieckimi żołnierzami "świetnie się współdziała", a rezygnacja z takiej współpracy byłaby – jak powiedział – "głupotą".

Najmocniejsze słowa padły pod adresem przeciwników obecności Bundeswehry. – Nie może być tak, że ktoś chce wojsk NATO w Polsce, ale nie niemieckich. To jest totalny absurd. Potrzebujemy niemieckich partnerów. Mamy sobie wiele do zaoferowania i wsparcia. Nie tylko w dziedzinie gospodarki, ale także jeżeli chodzi o wojsko – powiedział.

Przypomniał także swoje doświadczenia ze współpracy z armiami NATO. – Zazdrościłem 11. Holenderskiej Brygadzie Aeromobilnej, że tak współdziała z Niemcami, że tam była pełna zamienność funkcji. Trudno było odróżnić, kto jest kim. Polska również powinna budować taką interoperacyjność – ocenił.

Czytaj też:
Niemieccy żołnierze w Polsce. "Takie rzeczy tylko za Tuska"

Źródło: Fakt / DoRzeczy.pl
Czytaj także