"Kawał skur***yna". Kraskowski uderza w prokuratora i wskazuje prawdziwego "bandytę"

"Kawał skur***yna". Kraskowski uderza w prokuratora i wskazuje prawdziwego "bandytę"

Dodano: 
Leszek Kraskowski
Leszek Kraskowski Źródło: X
Leszek Kraskowski ostro zaatakował na platformie X prokuratora Arkadiusza Buśkiewicza z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dziennikarz zarzuca mu ignorowanie ustaleń dotyczących maila z groźbami zamordowania komendanta policji w Piasecznie. Kraskowski twierdzi, że opinie biegłego wskazują na podszycie się pod niego. W czerwcu został w tej sprawie aresztowany. Na początku lipca prokuratura przyznała, że nie można już kategorycznie przypisać mu wysłania wiadomości.

"Panie prokuratorze Arkadiuszu Buśkiewicz (...). Wbrew temu, co mówili moi adwokaci, nie jesteś pan żaden apolityczny fachowiec, tylko kawał zwykłego bydlaka i sku*wysyna. Zwykła menda i kanalia" – napisał Kraskowski w mediach społecznościowych.

"Zaoferowałem pomoc w schwytaniu prawdziwego sprawcy"

Głównym wątkiem wpisu jest sprawa gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie Macieja Cepila. "Podałem panu rękę i zaoferowałem pomoc w schwytaniu prawdziwego sprawcy gróźb zamordowania komendanta policji w Piasecznie Macieja Cepila" – napisał Kraskowski.

Dziennikarz wskazał jednocześnie na Pawła Kunza, którego określił jako "podróżnika z telewizji śniadaniowej". Twierdzi, że to on "na 99 procent" miał wysłać groźby. "Pan o tym wiesz i chronisz pan bandytę, jednocześnie ścigając ofiarę" – zarzucił prokuratorowi.

Kraskowski: Biegły stwierdził, że ktoś się pode mnie podszył

Kraskowski powołuje się na opinie biegłego informatyka sądowego Waldemara Chodasiewicza. "Dysponując kilkoma opiniami biegłego informatyka sądowego (...), który stanowczo stwierdził, że ktoś się pode mnie podszył, podtrzymałeś pan wszystkie absurdalne zarzuty wobec mnie i wszystkie prokuratorskie sankcje" – napisał.

"Rzekomo miałem czyhać na życie komendanta Macieja Cepila, którego nigdy na oczy nie widziałem i któremu życzę jak najlepiej" – dodał. Już 6 lipca Kraskowski informował, że biegły powołany przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie miał wykluczyć jego autorstwo maila z groźbami.

"Zabraliście mi wszystko"

Kraskowski odniósł się także do skutków postępowania i środków zapobiegawczych. "Dzięki panu nie widziałem moich dzieci: Wiktorki i Alicji od połowy maja. Dzięki panu zostałem człowiekiem bezdomnym, choć mam dom w Łosiu" – napisał. "Zabraliście mi wszystko. Dom, rodzinę, dzieci, pracę, wolność i ludzką godność" – stwierdził.

Dziennikarz przypomniał również o zatrzymaniu paszportu i zakazie opuszczania Polski. "Nie mogę też wyjechać do mojej drugiej Ojczyzny – Albanii" – napisał.

Areszt, a potem zwrot w sprawie maila

Kraskowski został zatrzymany 9 czerwca. Usłyszał m.in. zarzut kierowania gróźb karalnych wobec komendanta policji oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

3 lipca prokuratura uchyliła areszt i zastosowała środki wolnościowe, m.in. poręczenie majątkowe, dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Jednocześnie prokuratura poinformowała o zmianie sytuacji dowodowej dotyczącej maila z groźbami. "Poczynione dotąd ustalenia (...) zdezaktualizowały przesłankę dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez Leszka K. tego przestępstwa" – przekazano w komunikacie.

Śledczy dodali, że "nie sposób obecnie odrzucić alternatywnej możliwości popełnienia tego czynu przez inną bądź inne osoby". "Zabezpieczone dowody o charakterze rzeczowym nie pozwalają w chwili obecnej na kategoryczne przypisanie tego czynu (...) Leszkowi K., jak również i osobom wskazanym przez obronę" – podała wówczas prokuratura.

Czytaj też:
Kraskowski nie wytrzymał: Wychodzę z tego cyrku. Odmawiam dalszych zeznań
Czytaj też:
Zwrot ws. Kraskowskiego. Chodzi o maila z groźbą
Czytaj też:
"Zrobili ze mnie człowieka bezrobotnego i bezdomnego". Kraskowski zabrał głos po wyjściu z aresztu

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także