AFSCA, belgijska agencja zajmująca się bezpieczeństwem żywności, poinformowała, że liczba zakażeń może być wyższa, ponieważ część osób miała łagodne objawy lub nie miała ich wcale i nie została poddana badaniom.
U osób, u których potwierdzono zakażenie, wykryto szczep bakterii odpowiadający szczepowi znalezionemu na fermie.
Nawet 2 mln skażonych jaj mogło trafić na rynki w Belgii i Luksemburgu
AFSCA po raz pierwszy wykryła skażenie w maju. Wówczas wycofano z rynku część jaj i zamknięto jeden z kurników na fermie w północnej Belgii. Wraz z pojawianiem się kolejnych przypadków zamknięto całą fermę, a znajdujący się na niej drób został wybity. Drugi komunikat o wycofaniu jaj wydano 10 sierpnia.
Producentem i dostawcą jaj była firma Laerco BV. Reuters poinformował, że przedsiębiorstwo nie odpowiedziało na prośbę o komentarz.
Według belgijskich służb na rynki w Belgii i sąsiednim Luksemburgu trafiło nawet 2 mln potencjalnie skażonych jaj. W Luksemburgu również zarządzono ich wycofanie. AFSCA ostrzegła, że część jaj może nadal znajdować się w domach konsumentów, co stwarza ryzyko kolejnych zakażeń.
Objawy zakażenia salmonellą
Salmonella jest bakterią wywołującą salmonellozę. Do typowych objawów zakażenia należą biegunka, gorączka i skurcze lub bóle brzucha. Dokładna obróbka termiczna jaj zmniejsza ryzyko zakażenia.
Czytaj też:
Zakazane hormony i salmonella. "Tak wygląda bezpieczna żywność z Mercosur"
