Polityk przekonywał w TVP Info, że sprawa może mieć konsekwencje nie tylko polityczne, ale również związane z bezpieczeństwem państwa. Bogdan Zdrojewski stwierdził: – To jest kryminał. Mamy do czynienia z wielowątkowym kryminałem. Uważam, że to poważna sprawa z konsekwencjami nie tylko dla polityki, ale też bezpieczeństwa państwa.
Zdaniem europosła KO przy ocenie zagrożeń związanych z kryptowalutami trzeba pamiętać, że korzystają z nich nie tylko zwykli inwestorzy. Polityk wskazywał również na grupy przestępcze oraz państwa, w tym wrogie wobec Polski.
W tym kontekście zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego za zawetowanie ustawy regulującej rynek kryptowalut. – Prezydent Nawrocki zawetował ustawę, która ma zapewnić Polsce bezpieczeństwo – przekonywał.
"PiS może mieć z tym wiele wstydu"
Zdrojewski nie spodziewa się, aby prawica zdecydowała się poprzeć odrzucenie prezydenckiego weta. Jak mówił, w sprawie działają "złe moce, podejrzane interesy – także na poziomie międzynarodowym". – PiS może mieć z tym wiele wstydu, więcej kłopotów, ale może iść w zaparte – ocenił.
Europoseł poszedł jeszcze dalej, sugerując, że niektórzy politycy mogą mieć interes w obronie decyzji prezydenta. – Część z nich będzie weta bronić, bo część z nich w tym partycypuje – powiedział.
Zdrojewski przekonywał również, że kryptowaluty są wykorzystywane przez obce służby oraz największe światowe mocarstwa. – Kryptowaluty są narzędziem finansowania obcych służb działających na terytorium Europy. Kryptowaluty są narzędziem wszystkich dużych państw – mówił, wymieniając m.in. USA, Chiny, Rosję i Koreę Północną. – Zagrożenia dla Polski są poważne, bo jesteśmy ważnym państwem europejskim. Poważne rzeczy, które dzieją się u nas, mają przełożenie na sytuację w całej Europie – dodał.
Zdaniem europosła Polska powinna zachowywać w tej kwestii większą ostrożność niż mniejsze państwa. Zachowanie szefa PKOl, który wywiesił neon Zondacrypto obok zdjęcia Jana Pawła II, określił natomiast jako "kpinę z Polaków".
Zdrojewski: Marna reputacja
W rozmowie pojawił się również temat Marcina Romanowskiego. Według medialnych doniesień były wiceminister sprawiedliwości miał bezskutecznie zabiegać o azyl w Dubaju.
– Musiała być reputacja Romanowskiego bardzo marna, bo Dubaj przyjmuje ludzi z przeciętną reputacją – skomentował Zdrojewski.
Europoseł KO przekonywał również, że zmiana władzy po wyborach w 2023 r. oznaczała "powrót do państwa praworządnego, działającego sprawnie, w powadze komunikującego się z instytucjami europejskimi".
Na koniec Zdrojewski ponownie skrytykował prezydenta, tym razem odnosząc się do jego decyzji dotyczących bezpieczeństwa i obronności. – Martwię się o prezydenta. On ma parę obowiązków: dbanie o bezpieczeństwo państwa, o siły zbrojne. I nagle on wetuje SAFE? – pytał europoseł KO.
