Korzeniowski oskarża byłego prezydenta o naciski na szefa PKOl. Duda: Apeluję o opamiętanie

Korzeniowski oskarża byłego prezydenta o naciski na szefa PKOl. Duda: Apeluję o opamiętanie

Dodano: 
Były prezydent RP Andrzej Duda
Były prezydent RP Andrzej Duda Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
Robert Korzeniowski zaatakował byłego prezydenta Andrzeja Dudę. Poszło o okoliczności odejścia Andrzeja Kraśnickiego z funkcji prezesa PKOl. Duda stanowczo odpowiedział na zarzuty czterokrotnego mistrza olimpijskiego.

Robert Korzeniowski, który zadeklarował gotowość kandydowania na stanowisko prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, był gościem "Poranka TOK FM". Podczas rozmowy odniósł się m.in. do wyboru Radosława Piesiewicza na stanowisko szefa PKOl w 2023 roku. Korzeniowski wspomniał w tym kontekście o byłym prezydencie Andrzeju Dudzie i Jacku Sasinie.

Korzeniowski: Kraśnicki ustępował pod naciskiem Dudy i Sasina

Według Korzeniowskiego część głosów oddanych na Radosława Piesiewicza wynikała z rekomendacji jego poprzednika, Andrzeja Kraśnickiego. – Część głosów za Piesiewiczem była oddana po rekomendacji poprzednika, który ustępował pod naciskiem prezydenta Dudy i Jacka Sasina. Środowisko było pogubione, chcieli dobrze – powiedział Korzeniowski.

W dalszej części wypowiedzi odniósł się do działaczy PKOl. – Trudno dzisiaj rozliczać działaczy, którzy dali się wmanewrować i później byli szantażowani finansowo przez Radosława Piesiewicza. Nic nie było tam czarno-białe – stwierdził.

Andrzej Duda odpowiada Korzeniowskiemu

Do wypowiedzi Korzeniowskiego odniósł się Andrzej Duda. Były prezydent opublikował wpis na platformie X, w którym zacytował jego słowa dotyczące okoliczności odejścia Andrzeja Kraśnickiego. – Z przykrością informuję, że p. Korzeniowski w swojej walce o fotel Prezesa PKOL posuwa się do pomówień, których nie można pozostawić bez reakcji – napisał Duda. Następnie odniósł się bezpośrednio do twierdzenia o nacisku na Kraśnickiego. – Informuję, że stwierdzenie to rażąco mija się z faktami i prawdą – oświadczył.

Według relacji Andrzeja Dudy to Kraśnicki osobiście poinformował go o swojej decyzji. – O swojej decyzji w tej sprawie Prezes Andrzej Kraśnicki poinformował mnie osobiście i byłem tą decyzją zaskoczony. Stało się to w obecności świadków – przekazał były prezydent. – W efekcie, wybory na urząd Prezesa PKOL wygrał p. Radosław Piesiewicz. Nikt, włącznie z Prezesem Andrzejem Kraśnickim nie kwestionował ani trybu tych wyborów, ani wyniku samego głosowania – dodał były prezydent.

Na zakończenie wpisu były prezydent zwrócił się bezpośrednio do Korzeniowskiego. – Obecnie apeluję do p. Korzeniowskiego o opamiętanie i zejście z drogi pomówień i politycznej rozgrywki – napisał. Duda skierował również apel do osób związanych z Polskim Ruchem Olimpijskim. – Do wszystkich uczciwych ludzi zaanagażowanych w sprawy Polskiego Ruchu Olimpijskiego [apeluję] o nieuleganie politycznej i propagandowej nagonce i rzetelene stanie na straży niezależności i suwerenności Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Ruchu Olimpijskiego – przekazał.

Kryzys w PKOl. Korzeniowski chce kandydować

Na 14 września zaplanowano posiedzenie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jednym z powodów zwołania spotkania jest sprawa usunięcia Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa PKOl, który to aktualnie przebywa w areszcie po usłyszeniu zarzutów w śledztwie dotyczącym afery Zondacrypto.

Korzeniowski zadeklarował gotowość ubiegania się o stanowisko szefa PKOl.

Czytaj też:
Ujawniono treść umowy, jaką Piesiewicz zawarł z Zondacrypto
Czytaj też:
Co dalej z Piesiewiczem? Nowe, nieoficjalne informacje

Źródło: X
Czytaj także