Prawo i Sprawiedliwość podczas sobotniego „Kongresu Gospodarka” przedstawiło diagnozę stanu finansów publicznych oraz zapowiedziało propozycje zmian w polityce gospodarczej. Politycy partii ocenili, że rosnący dług publiczny i wysoki deficyt negatywnie wpływają na funkcjonowanie państwa, a warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce uległy pogorszeniu.
Podczas wydarzenia przedstawiono nowy skład zespołu mającego zajmować się kwestiami gospodarki i finansów. Obok Czarnka wymieniani są w tym kontekście europoseł Daniel Obajtek oraz ekonomista prof. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który w przeszłości był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów.
PiS wycofuje się z Polskiego Ładu?
Prof. Andrzejewski podkreślił, że propozycje gospodarcze zostały przygotowane na podstawie rozmów z przedsiębiorcami i polskimi rodzinami.
Ekonomista przestrzegał m.in. przed systemem ETS wdrażanym przez Unię Europejską. – To zabija naszą konkurencyjność. Trzeba o tym mówić – wskazał.
Co ciekawe, prof. Andrzejewski zaproponował powrót składki zdrowotnej do czasu sprzed Polskiego Ładu, czyli wycofanie się do jednego z głównych zmian wdrażanych przez rząd Mateusza Morawieckiego. – Chcemy zaproponować, żeby wrócić ze składką zdrowotną, jeśli chodzi o zasady ich naliczania, tylko dla małych i średnich przedsiębiorców będących na zasadach ogólnych na PIT-36L i dla ryczałtowców do poprzednich zasad sprzed 2020 r. – powiedział.
Andrzejewski powiedział, że przedsiębiorcy korzystający z podatku liniowego mogliby płacić składkę zdrowotną o połowę niższą niż obecnie. Według jego szacunków wprowadzenie takiego rozwiązania oznaczałoby dla budżetu państwa koszt około 3,5 mld zł.
Zaznaczył jednocześnie, że propozycja nie obejmowałaby osób prowadzących działalność gospodarczą i rozliczających podatek według skali. Andrzejewski argumentował, że przedsiębiorcy rzadko wybierają tę formę opodatkowania ze względu na wyższą stawkę podatkową, sięgającą 32 proc.
Kaczyński: Polska solidarna i Polska liberalna
Podczas swego przemówienia prezes PiS mówił o reformach gospodarczych, jakie przygotowuje PiS.
– Mamy projekt, który można określić jako perspektywa naszej gospodarki, jako zrealizowanie, bo to jest aż 75 punktów, tego, czego chcielibyśmy, co jest skonstruowaniem optymalnego modelu funkcjonowania naszej gospodarki – mówił.
— Można powiedzieć, że dzisiaj w publicystyce ekonomicznej są dwie propozycje, które nawiązują do pewnego podziału — Polska solidarna i Polska liberalna. Jest ta propozycja liberalna, w niektórych wydaniach bardzo radykalna. A z drugiej strony mamy propozycje prospołeczne i jednocześnie rozwojowe — ograniczyć naszą gospodarkę, ograniczyć popyt i ryzykować, że gospodarka zacznie się kręcić do tyłu, albo też pójść mocno do przodu. Wszyscy autorzy tych opracowań, które zostaną dziś przedstawione, poszli tą drugą drogą — mówił dalej prezes PiS.
Czarnek: Polska przestała być cywilizowana
Z kolei Przemysław Czarnek krytykował politykę finansową obecnego rządu, zwracając uwagę na wzrost zadłużenia państwa w ostatnich trzech latach. Negatywnie ocenił również działania ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
– Polska przestała być cywilizowana, jeśli chodzi o standardy finansów publicznych, trzy lata temu, kiedy 15 października, ci, którzy teraz rządzą, nabrali Polaków na swoje 100 konkretów i wyprowadzili nas prosto na ścianę, do tragedii greckiej – mówił Czarnek.
