#WARTO Pamiętam histerię „znanych i lubianych” aktorów, polityków, celebrytów i przedstawicieli „salonu”, którzy przy każdych wyborach odgrażali się, że „gdy tylko zwycięży PiS”, natychmiast wyjadą z kraju.
O wiele trudniej przypomnieć mi sobie kogoś, kto spełnił tę groźbę. Taką formę ukarania wyborców za to, że głosują nie tak, jak trzeba, przypisywano Krystynie Jandzie, która podobno, na kilka tygodni, dotrzymała słowa. W wywiadzie przyznała, że wyjechała do Hiszpanii, bo… nie mogła wytrzymać hejtu po aferze ze szczepieniami (które przyjęła poza obowiązującą wtedy kolejnością).
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
