Zgodnie z umową, do której dotarli dziennikarze TVN24 i Wirtualnej Polski, sponsor uzyskał prawo do wykorzystywania twarzy, sylwetki i głosu reprezentantów Polski w olimpijskich strojach, bez ograniczeń terytorialnych i we wszystkich mediach.
Dokument przewidywał również możliwość modyfikowania zdjęć i nagrań oraz przekazywania praw spółkom z grupy sponsora, a także współpracującym z nim agencjom reklamowym i wydawnictwom.
Zakres umowy obejmował także byłych olimpijczyków – od igrzysk w Londynie w 2012 r. Zawodnicy mieli ponadto nagrywać materiały dla giełdy, udzielać wywiadów i publikować treści na swoich prywatnych profilach.
PKOl miał zagwarantować sponsorowi, że sportowcy nie będą zgłaszać roszczeń związanych z wykorzystaniem ich wizerunku, a w przypadku takich roszczeń zobowiązał się pokryć związane z nimi koszty.
Umowa przewidywała również, że olimpijczycy będą otrzymywać świadczenia w tokenach TMPL lub ZND. PKOl miał prowadzić działania promujące giełdę, m.in. poprzez kody QR i materiały reklamowe w swoich kanałach komunikacyjnych.
Szczególne kontrowersje budzi zapis dotyczący danych internautów. PKOl zobowiązał się co miesiąc przekazywać Zondacrypto dane wszystkich osób obserwujących profil TeamPL na Facebooku, określone w umowie jako Facebook Custom Audiences.
PKOl przekazał Zondacrypto prawa do wizerunków olimpijczyków i dane internautów
Umowa nie została podpisana bezpośrednio z Zondacrypto. Sponsorem generalnym reprezentacji olimpijskiej została czeska spółka Expofer Servis House s.r.o. z Ostrawy, reprezentowana przez Przemysława Krala i działająca w imieniu oraz na rzecz giełdy.
Dokument podpisali 28 października 2025 r. w Bergamo Kral, prezes PKOl Radosław Piesiewicz oraz sekretarz generalny komitetu Marek Pałus. Część członków zarządu PKOl twierdzi, że nie została poinformowana o negocjacjach i zawarciu umowy.
Krzysztof Wiłkomirski, członek zarządu PKOl, określił ją jako "dramatyczną i ryzykowną", natomiast prawnik Jarosław Chałas ocenił, że dokument wykracza poza standardową umowę sponsorską i stanowi szeroką komercjalizację aktywów polskiego ruchu olimpijskiego połączoną z projektem kryptowalutowym.
Wątpliwości dotyczą także zakresu praw do wizerunku byłych sportowców. Jak wskazał mec. Chałas, samo uczestnictwo w reprezentacji olimpijskiej nie musi automatycznie oznaczać, że PKOl posiada obecnie nieograniczone prawo do komercyjnego wykorzystywania wizerunku byłego zawodnika. Konieczne jest ustalenie zakresu zgód udzielonych przez poszczególnych sportowców.
Z ujawnionych informacji wynika, że po wygaśnięciu umowy sponsor nie był zobowiązany do usuwania wcześniej opublikowanych materiałów. Oznacza to, że zdjęcia i nagrania polskich olimpijczyków powiązane z Zondacrypto mogą wisieć w internecie także po zakończeniu współpracy.
Czytaj też:
Co dalej z Piesiewiczem? Nowe, nieoficjalne informacje
