Gdzie jest szef Zondacrypto i jaki ma status? Giertych tłumaczy

Gdzie jest szef Zondacrypto i jaki ma status? Giertych tłumaczy

Dodano: 
Roman Giertych (KO)
Roman Giertych (KO) Źródło: PAP / Marcin Obara
Roman Giertych, obrońca szefa Zondacrypto Przemysława Krala, potwierdził, że jego klient ubiega się o status małego świadka koronnego. Nie chciał zdradzić, gdzie przebywa biznesmen.

– Obecnie w procedurze wobec Przemysława Krala mówimy o wykorzystaniu artykułu 60 Kodeksu karnego, czyli instytucji małego świadka koronnego – poinformował Giertych we wtorek (15 września) na antenie TVN24.

Podkreślił, że mały świadek koronny, aby uzyskać korzystniejsze traktowanie przez wymiar sprawiedliwości, musi mieć status osoby mówiącej prawdę. – Nie może ani razu skłamać, jedno jego kłamstwo oznacza, że traci ten status, traci przywileje i może pójść na wiele lat do więzienia – dodał.

Giertych: Sądy zweryfikowały jego wyjaśnienia

Według Giertycha wyjaśnienia Krala zostały w dużej mierze już zweryfikowane przez sądy. – Mamy chyba pięć orzeczeń aresztowych, w tym jedno prawomocne w sprawie pana (Radosława – red.) Piesiewicza (szefa PKOI – red.), gdzie sądy na bazie między innymi wyjaśnień pana Krala, zastosowały ten najsurowszy środek zapobiegawczy. To oznacza, że uznały również, że jego wyjaśnienia w tym zakresie są uprawdopodobnione – argumentował.

Zapytany, gdzie przebywa Kral, mecenas oświadczył, że nie może powiedzieć. Jak tłumaczył, w Kodeksie postępowania karnego przewidziano kilka trybów postępowania w sytuacji, gdy osoba składająca wyjaśnienia współpracuje z organami ścigania.

Afera Zondacrypto. Premier ujawnia zeznania Krala

Na początku września premier Donald Tusk odczytał z mównicy sejmowej fragmenty zeznań z postępowania dotyczącego Zondacrypto, z których – według jego relacji – wynika, że były szef upadłej kryptogiełdy Przemysław Kral miał zobowiązać się do zapłaty byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze 2 mln zł w zamian za rozwiązanie jego problemów z prawem.

W zeznaniach miało również pojawić się nazwisko żony byłego szefa MS, Patrycji Koteckiej, a także wątek obietnicy ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego.

"Pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie" – zacytował Tusk.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział później dziennikarzom, że Ziobro popełnił błąd, zgadzając się na przyjęcie przez jego fundację pieniędzy od Zondacrypto.

Według informacji ujawnionych wcześniej przez premiera fundacja Instytut Polski Suwerennej otrzymała od Zondacrypto 450 tys. zł, a Ziobro pożyczył od niej 57 tys. zł.

Materiały ze śledztwa wyciekają do mediów

TVN24 i Wirtualna Polska podały, że we wrześniu 2025 r. Przemysław Kral poleciał do Waszyngtonu, bo – jak relacjonuje jego otoczenie – Tomasz Sakiewicz, prezes i współwłaściciel TV Republika, obiecał mu tam spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim, a Republika wystawiła fakturę na 615 tys. zł. Do spotkania nie doszło.

Zondacrypto miała zapłacić Republice 550 tys. zł za sponsoring CPAC Polska w Jasionce, konferencji zorganizowanej pięć dni przed drugą turą wyborów prezydenckich wygranych przez Nawrockiego. Na telebimie i w transmisjach Zonda widniała jako sponsor główny.

"Stacja wystawiła spółce Krala 16 faktur na 1,62 mln euro. Zapłacone 1,53 mln euro to 11,3 proc. przychodów sprzedażowych Republiki za 2025 rok" – czytamy.

Jesienią 2025 r. Sakiewicz podpisał list intencyjny o objęciu przez spółkę Krala od 5 do 20 proc. akcji Telewizji Republika. Podpisu Krala pod dokumentem nie ma.

"Pan X" z wyjaśnień odczytanych przez Tuska to, według tych doniesień, Sakiewicz. Trzy płatności, za które miało być obiecane ułaskawienie, trafiły do jego stacji – twierdzą dziennikarze TVN24 i WP.

W materiale wskazano, że Kral poszedł na współpracę z prokuraturą i ma w tej sprawie własny interes. "Składa obszerne wyjaśnienia, ale jako podejrzanemu nie grozi mu odpowiedzialność karna za mówienie nieprawdy" – podkreślono.

Czytaj też:
"To atak na TV Republika, nie ma cienia dowodu". Sakiewicz odpowiada

Opracował: Damian Cygan
Źródło: TVN24
Czytaj także