Marcin Kierwiński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" został zapytany o bezpieczeństwo Polski i najbardziej pesymistyczny wariant rozwoju sytuacji za wschodnią granicą. Minister podkreślił, że państwo musi przygotowywać się także na scenariusze, do których – jak zaznaczył – ma nadzieję nigdy nie dojdzie.
– Jeżeli pojawia się zagrożenie, ostrzegamy o tym Polaków i bronimy naszego bezpieczeństwa. Jest rzeczą naturalną, że przygotowujemy się na scenariusze pesymistyczne, głęboko wierząc w to, że one nigdy się nie wydarzą – powiedział.
Najbardziej niebezpieczny wariant miałby dotyczyć niepowodzenia Ukrainy w wojnie z Rosją. – Czarny scenariusz dla całej Europy jest taki, że Ukraina przegrywa wojnę i ekspansja rosyjska może postępować dalej – stwierdził Kierwiński.
Polska ma plany ewakuacji
Jednym z tematów rozmowy były przygotowania Polski na wypadek bezpośredniego ataku. Kierwiński potwierdził, że państwo dysponuje planami ewakuacyjnymi. – Plany ewakuacji są przygotowywane na poziomie każdej gminy, czy też powinny być przygotowane, bo nie chcę mówić, że każda gmina odrobiła lekcję, ale są też plany na poziomie wojewódzkim, jest też program krajowy – powiedział.
Nie jest to wyłącznie deklaracja ministra. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje krajowy plan ewakuacji opracowywany przez dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa na podstawie planów wojewódzkich. Z informacji przedstawionych przez MSWiA wynika, że Krajowy Plan Ewakuacji został zatwierdzony 3 lipca 2026 roku.
Plany mają obejmować m.in. miejsca zakwaterowania ewakuowanej ludności, środki transportu, sposób zabezpieczenia pozostawionego mienia oraz system informowania mieszkańców.
Kierwiński zaznaczył przy tym, że ich skuteczność jest związana z możliwościami całego systemu obronnego i reagowania kryzysowego. – Im bardziej wzmacniamy ten system, tym te plany będą coraz bardziej precyzyjne – powiedział.
Kierwiński o informacji od CIA
Szef MSWiA odniósł się również do głośnej sprawy informacji amerykańskiego wywiadu przekazanej polskim władzom. – Była informacja, nie wiem, czy w formie pisemnej, czy w formie ustnej, którą składał pan minister Tomasz Siemoniak premierowi. Pan minister Grodecki potwierdził, że uzyskał dokładne informacje – powiedział Kierwiński.
"Rzeczpospolita" ustaliła, że Polska nie otrzymała papierowego raportu CIA, a informacje zostały przekazane ustnie przez szefa CIA Johna Ratcliffe'a ministrowi koordynatorowi służb specjalnych Tomaszowi Siemoniakowi. Treść tych informacji pozostaje niejawna.
Kierwiński mówił jednak, jakiego rodzaju działań ze strony Rosji spodziewają się polskie władze. – Możemy się spodziewać wielu prób uderzania bardzo blisko polskiej granicy i docelowo próby przekroczenia polskiej granicy przez rosyjskie statki powietrzne, co potem zostanie określone jako przypadkowe – stwierdził.
Zmiany w systemie ostrzegania Polaków
Minister zapowiedział również rozwój systemu alarmowania ludności. Alerty dotyczące niebezpiecznych zjawisk pogodowych mają pozostać, ale MSWiA pracuje nad dodatkowymi rozwiązaniami.
Według Kierwińskiego jeszcze w tym roku ma zostać uruchomiona specjalna aplikacja połączona z siecią syren alarmowych. W przyszłym roku planowane jest natomiast wdrożenie technologii cell broadcast, dzięki której ostrzeżenie będzie mogło zostać skierowane do telefonów znajdujących się na konkretnym zagrożonym obszarze.
Czytaj też:
"Huk w centralnej części Polski". Wojsko wydało komunikat Czytaj też:
Polaków zapytano o zagrożenie ze strony rosyjskich dronów. Wyniki sondażu
