"Pokaz hipokryzji". Zajączkowska-Hernik reaguje na oburzenie

"Pokaz hipokryzji". Zajączkowska-Hernik reaguje na oburzenie

Dodano: 
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja)
Ewa Zajączkowska-Hernik (Konfederacja) Źródło: Wikimedia Commons / Zio27
Krytyka policjantek ze strony Sławomira Mentzena wywołała falę oburzenia. "Koalicja Tuska kreuje się dziś na wielkich obrońców kobiet w mundurach. No chyba, że kobieta w mundurze ma inne poglądy" – zauważyła Ewa Zajączkowska-Hernik.

Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka opublikowała w poniedziałek swoje zdjęcie, na którym widzimy wiceszefową MON, trzymającą pistolet pod okiem instruktora na strzelnicy. "Just a girl. Nie mówcie Sławomirowi Mentzenowi" – napisała wiceszefowa resortu obrony narodowej, oznaczając współlidera Konfederacji.

Wpis Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej można interpretować jako rekcję wiceminister obrony narodowej na słowa Sławomira Mentzena dotyczące policjantek. Mentzen zamieścił na początku października br. na swoim koncie na platformie X film, na którym skomentował informację o naborze do dolnośląskiej policji. Polityk zakpił z faktu, że duża część nowych funkcjonariuszy to kobiety. Jego wpis wywołał burzliwą debatę.

Zajączkowska-Hernik przypomina o sprawie kpt. Anny Michalskiej

Na głosy oburzenia zareagowała w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.

"Co za pokaz hipokryzji! Koalicja Tuska kreuje się dziś na wielkich obrońców kobiet w mundurach. No chyba, że kobieta w mundurze ma inne poglądy i nie pasuje do ich politycznej narracji" – napisała deputowana do PE.

"Kpt. Anna Michalska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Straży Granicznej podczas kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Pamiętam, z jakim zaangażowaniem wykonywała obowiązki rzecznika SG w jednym z najtrudniejszych momentów dla polskiej granicy. Pokazała przy tym coś oczywistego: kobiety mają swoje miejsce w służbach mundurowych i mogą znakomicie służyć państwu" – przypomniała Zajączkowska-Hernik.

Europosłanka Konfederacji: Gdzie wtedy byli wielcy obrońcy kobiet w mundurach?

Polityk zwróciła uwagę na to, co spotkało kpt. Michalską. "W czasie kryzysu migracyjnego Piotr Zelt opublikował jej zdjęcie, nazywając ją 'twarzą bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS'. Sprawa trafiła do sądu. Zelt został uniewinniony, prokuratura złożyła apelację, a później ją wycofała. Tym samym wyrok uniewinniający pozostał w mocy" – napisała europosłanka Konfederacji. Jak zauważyła, Anna Michalska niedługo po zmianie władzy straciła funkcję rzecznik Straży Granicznej.

"I gdzie wtedy byli dzisiejsi wielcy obrońcy kobiet w mundurach? Kiedy kobietę pełniącą służbę publicznie atakowano i przypisywano jej 'bestialskie, bandyckie standardy', jakoś nie słyszałam tego wielkiego oburzenia. Kiedy państwo wycofało apelację w jej sprawie – również" – podsumowała Zajączkowska-Hernik.

"A teraz chcecie pouczać innych o szacunku do kobiet w mundurach? Litości. Wiarygodność buduje się czynami, a nie politycznymi hasłami używanymi wtedy, kiedy akurat pasują do narracji" – dodała.

Czytaj też:
"To jest chore". Zajączkowska-Hernik o szokującej sprawie
Czytaj też:
"Albo idioci, albo niemieckie pachołki". Zajączkowska-Hernik oburzona

Źródło: X / RMF FM, DoRzeczy.pl
Czytaj także