Po niezliczonych aferach, obecności w mediach tematu sytuacji budżetu państwa, nagraniach z Michałem Kołodziejczakiem, ustawie cenzorskiej, sprawie "zamachu" na premiera i wicepremiera i wyborach w Krakowie, premier Donald Tusk postanowił zwrócić uwagę opinii publicznej ponownie na sprawę Pegasusa. W poniedziałek ma zostać przedstawiona jawna część raportu dotyczącego zakupu i korzystania w Polsce tego systemu.
"Rewelacje" Donalda Tuska w sprawie Pegasusa
– [...] Rewelacja ostatnich godzin, potwierdzona przez służby, przez ABW: oni podpisali umowę, w której zapłacili firmie z Izraela ponad 30 mln zł za system, za to narzędzie inwigilacji, śledzenia, podsłuchiwania, podglądania, nad którym de facto nie mieli kontroli, bo kontrola pozostawała w rękach Izraela i firmy izraelskiej – mówi Donald Tusk o sprawie Pegasusa.
– Zapłacili pieniądze, które należały się w Polsce ofiarom przestępstw za system, które de facto transferował wszystkie możliwe dane dotyczące polskich obywateli, polskich liderów opozycji, polskich niezależnych prokuratorów. Te dane trafiały na stronę izraelską – mówi szef rządu.
"Mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać"
– I co ciekawsze, z tej umowy jednoznacznie wynikało, że Polska nie może tego narzędzia inwigilacji stosować wobec numerów telefonicznych z Rosji, Białorusi, Korei Północnej, państw, gdzie istnieje poważne zagrożenie terrorystyczne. Nie, mogli i chętnie używali tego narzędzia wobec polskich obywateli, polskich opozycjonistów, a także wobec obywateli państw europejskich, takich jak Francja czy Niemcy – opowiada na nagraniu premier.
– Podsumowując – szefowie polskich służb CBA, ABW, wywiadu z czasów PiS-u, resort sprawiedliwości, w tym wiceminister Michał W., mają już wszyscy dzisiaj zarzuty, wobec wiceministra jest sporządzony akt oskarżenia. Ale kara karą. Ale wyobraźcie sobie, ludzie odpowiedzialni za sprawiedliwość i za bezpieczeństwo państwa oddali w ręce obcego państwa Izraela tysiące, dziesiątki tysięcy danych, danych wrażliwych polskich obywateli, nie mając nad tym żadnej kontroli. To już nie jest skandal tak naprawdę. I chyba dla każdego to jest jasne. Mówimy o zbrodni stanu i za to będą odpowiadać – powiedział Tusk.
Czytaj też:
Kołodziejczak nie chciał rozmawiać. "Będziemy teraz przed sobą uciekać?" Czytaj też:
Wybory w Krakowie. Podano oficjalne wyniki
