Codzienne felietonyWielki sekret Morawieckiego

Wielki sekret Morawieckiego

Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister finansów i rozwoju
Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister finansów i rozwoju / Źródło: PAP/Jacek Turczyk
Dodano 23
Nie wiem, czy wicepremier Mateusz Morawiecki naprawdę tak bardzo, że aż całym sercem – jak mogłoby wynikać z niektórych jego publicznych wypowiedzi, jest po stronie progresji podatkowej i odbierania ludziom nieco bogatszym od przeciętnej, prawa do 500+, kwoty wolnej od podatku, itd., czy też jednak wypowiedzi te są tylko trybutem, który z rozmysłem płaci on swemu obozowi politycznemu po to, by prowadzić politykę w istocie – jak się wydaje – co najmniej nieco obiegającą od tych deklaracji.

To przecież w końcu nie kto inny, lecz Morawiecki przeciął spekulacje w sprawie jednolitej daniny podatkowej, która zakładała podobno – podobno, bo w tej kwestii wciąż obracamy się w sferze spekulacji – wzrost skali podatkowej PIT do 40 proc., a także likwidację podatku liniowego PIT dla przedsiębiorców i znaczny wzrost składek na ZUS dla tych spośród nich, którzy lepiej sobie radzą.

Wszelako, czy to oznacza, że Morawiecki tę niekorzystną zmianę utrącił raz na zawsze? Czy tylko chce się lepiej przygotować do uderzenia w lepiej zarabiających Polaków?

Po drugie, nie kto inny, lecz Morawiecki stanął na drodze do oczywistej pokusy, która leżała (i wciąż leży) przed rządzącymi politykami, by do Funduszu Rezerwy Demograficznej (czytaj: do zarządzanej przez nich kasy państwa) przerzucić wszystkie pozostałe po przetrzebieniu ich przez rząd Tuska oszczędności przyszłych emerytów, zgromadzone przez nich w OFE, i potem wydać je na łatanie dziury w budżecie albo robienie kolejnych prezentów wyborcom. Tymczasem Morawiecki jakimś sobie znanym sposobem sprawił, że rząd – a więc i władze PiS – zaakceptowały, iż do FRD trafi „tylko” 25 proc. oszczędności z OFE, a pozostałe 75 proc. (około 105 mld zł) zasili „już naprawdę własne konta inwestycyjne przyszłych emerytów w TFI (towarzystwach funduszy inwestycyjnych)”, stając się zaczątkiem ich dodatkowych, prywatnych emerytur. A przy okazji – kołem zamachowym, niezbędnym do rozwoju polskiej gospodarki.

Dalej, to nie kto inny, lecz Morawiecki, miał odwagę, kilka miesięcy temu, podczas spotkania z sympatykami PiS w Bydgoszczy przyznać, że program Rodzina 500+ jest na kredyt, który prędzej czy później trzeba będzie spłacić. A niedawno krytycznie odniósł się do przygotowanego przez posłów PiS, kuriozalnego projektu ustawy o aptekach, według którego mogliby je prowadzić tylko farmaceuci, i żaden z nich nie mógłby mieć ich więcej niż cztery; nadto między aptekami musiałaby być zachowana odległość co najmniej 500 metrów, a każda z nich musiałaby przypadać na co najmniej 3 tys. mieszkańców.

To wreszcie nie kto inny, lecz wicepremier, a raczej – od pewnego czasu – super-wicepremier oraz minister rozwoju i finansów, Mateusz Morawiecki, utrąca lub co najmniej odsuwa, co mniej zborne pomysły swoich kolegów ministrów. Tak niedawno uczynił z projektem ustawy o płacy minimalnej w zawodach medycznych, który zamiast na posiedzenie rządu trafił pod obrady Komitetu Ekonomicznego, którym Morawiecki kieruje. A wcześniej wicepremier „wziął pod swoje skrzydła” projekt ustawy o sieci szpitali, do którego też miał zastrzeżenia.

Wszelako, wracając do początku felietonu, czyli tych słów Morawieckiego, które zdradzają jego (prawdziwą lub udawaną na użytek politycznej gry) skłonność do progresji podatkowej i powszechnie odbierane są jako niechęć do polskiej klasy średniej: w przypadku polityków także ich słowa są czynami. A w każdym razie często pociągają za sobą – takie, a nie inne – decyzje podległych tym politykom urzędników. Miałyby to zatem być decyzje nieprzychylne dla przedstawicieli polskiej klasy średniej? Czy na pewno o to chodzi Mateuszowi Morawieckiemu?

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ zma

Czytaj także

 23
  • c.b.d.o. IP
    FAKTY:
    W czasie rządów PO+PSL, tj 2010-2015 (5 kolejnych lat) zadłużenie przekraczało 3% PKB, tj. Polska była objęta przez KE PROCEDURĄ NADMIERNEGO DEFICYTU! -- polecam suche dane statystyczne (nie GUS lecz EUROSTAT-u): General government gross debt), tj. ZADŁUŻENIE RZĄDOWE – jako % PKB :
    http://ec.europa.eu/eurostat/tgm/table.do?tab=table&plugin=1&language=en&pcode=tsdde410
    General government gross debt - % of GDP:
    Short Description: The indicator is defined (in the Maastricht Treaty) as consolidated general government gross debt at nominal (face) value, outstanding at the end of the year in the following categories of government liabilities (as defined in ESA 2010): currency and deposits, debt securities and loans. The general government sector comprises the subsectors: central government, state government, local government and social security funds.

    Fakty: W 2009 r. Rada Ecofin stwierdziła występowanie w Polsce nadmiernego deficytu i zaleciła jego skorygowanie do poziomu poniżej 3% PKB. Obecnie, mając na uwadze wyniki prognoz Komisji Europejskiej opublikowanych w maju br., przekazanej przez Polskę notyfikacji fiskalnej z kwietnia br. oraz informacje zawarte w dokumencie Program konwergencji. Aktualizacja 2015, Rada Ecofin kończy obowiązującą wobec Polski PRZEZ 6 LAT procedurę nadmiernego deficytu.
    Jak widzimy w obecnej prognozie oraz powyżej, na portalu pod adresem
    http://ec.europa.eu/, obecna prognoza dla długu publicznego jako % PKB:
    2016: 53,6
    2017: 54,5
    2018: 55.8
    a w latach rządów PO+PSL mieliśmy np.:
    2011: 54,1
    2012: 53,7
    2013: 55,7
    2014: 50,2
    Polepszyło się znacząco w roku 2014 bo … No właśnie: co się nagle stało?
    Odpowiedź mamy tutaj:
    http://www.money.pl/emerytury/wiadomosci/artykul/rzad;nie;ma;wyjscia;-;musi;zabrac;pieniadze;z;ofe,111,0,1423983.html”
    czytamy: „Dziewięć miliardów złotych - tej wysokości oszczędności będzie musiał wygospodarować w przyszłym roku rząd, jeżeli reforma systemu emerytalnego upadnie, albo gdy nie zostanie wprowadzona na czas. A tego jest już bardzo mało. Nie ma opcji pośredniej - albo szybko obligacje z OFE wspomogą budżet, albo mamy finansową katastrofę.
    Zagrożenie takim rozwojem wypadków tłumaczy determinację gabinetu Donalda Tuska, by jak najszybciej wprowadzić zmiany. Podstawowe założenie jest takie, że już na początku lutego przyszłego roku OFE przeleją do ZUS 51,5 procent swoich aktywów netto. Ma to być ich część obligacyjna, choć w rzeczywistości niektóre fundusze będą musiały się pozbyć też gotówki”.
    Bardzo ciekawy komentarz tutaj:
    http://www.money.pl/gospodarka/komentarze/artykul/donald;tusk;od;poczatku;nie;chcial;dyskusji;o;ofe,100,0,1424228.html
    „Faktyczna likwidacja Otwartych Funduszy Emerytalnych to w tej chwili ostatnia deska ratunku dla rządu, by nie doprowadzić do kryzysu w finansach publicznych. W tej sytuacji trudno stwierdzić, by jakakolwiek dyskusja na argumenty miała jeszcze większy sens. Bo decyzje zapadły już dawno temu, a do tego premier kłamie ludzi w żywe oczy” -- przypomnę, że chodzi o premiera D. Tuska!
    Patrz także: https://dorzeczy.pl/kraj/21760/Komisja-Europejska-Polska-w-gronie-szesciu-najszybciej-rozwijajacych-sie-gospodarek-UE.html
    oraz
    http://businessinsider.com.pl/finanse/rynek/wig-najwyzej-od-2007-roku-prognozy-dla-gpw/71lrzjw
    a także: b. ciekawy raport PWC nt. świata gospodarczego w 20150 -- tutaj:
    http://www.pwc.com/gx/en/world-2050/assets/pwc-the-world-in-2050-full-report-feb-2017.pdf

    Ponadto -- na podstawie:
    http://www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/pkb-rdr-pol
    możemy powiedzieć, że PKB w poszczególnych kwartalach wyglądał następująco:
    2007: 6.6 - 7,5
    2008: 6,3 - 3,2
    2009: 0,4 - 3,2
    2010: 2,7 - 4,2
    Widzimy, że w Polsce przez cały okres rządow PO+PSL nie mieliśmy recesji, bo PKB ciągle był > 0 -- mieliśmy tzw. „zieloną wyspę” ale zauważmy, że spadek PKB był b. duży: z poziomu powyżej 6 % do poziomu około 3 % (a był też kwartał, że było to b. bliskie 0)! W tym czasie, np. w RFN mieliśmy okres recesji, bo PKB spadło poniżej 0 -- ale spadło z poziomu niecałych 2 %! Widzimy, ze relatywnie to w Polsce mieliśmy większe dołowanie niż Niemczech …
    Dodaj odpowiedź 2 0
      Odpowiedzi: 0
    • MAREK IP
      Polska od 1989r. jest rozkradana i grabiona!!!! Jeszcze żaden z tych polskich milionerow, co na polskim majątku dorobili się fortun nie został ukarany!!! Ciekawe, czy kiedykolwiek to nastapi???? Obowiazuje nadal zasada: My nie ruszamy Waszych a WY Naszych!!!!! Min. Radziwill tańczy tak jak " Big Farma" kaze i doprowadza do depopulacji Polski. Szydlo udaje ze nie ma problemu!!!!! Polski rząd i Morawiecki chcą ukraincow!!! Co z Polakami w Kazachstanie????!!! W Gdansku coraz więcej ukraincow!!!! Ukraina chce Krakowa!!! A polski rząd daje Ukrainie 1mld. USD pozyczki!!!! Won z takim rzadem!!!!
      Dodaj odpowiedź 6 1
        Odpowiedzi: 0
      • Twórca-rzemieślnik IP
        A ja pytam pana Morawieckiego co ze zmniejszeniem ZUS dla mikroprzedsiębiorcow typu rękodzieło? Umieram, autentycznie, jako twórca jestem zabijana przez państwo. Nie wolno mi pracować, bo zarobek który osiagne, czyli okolo 2000, niemal w calosci musiałby isc na Zus (prawie 1200!!!!miesiecznie).Ta sytuacja to dla mnie zakaz pracy - bo sprzedaz kilku prac miesiecznie oznacza przymus prowadzenia działalności gosp czyli płacenia Zus. Wiec zamiast zarobic te 2000 miesięcznie na czyms co umiem robic, nie wypracowuje nic. Panstwo woli abym prosiła kościoł i rodzine o zapomogi niz pozwolic sie samodzielnie utrzymac . Uwazam to za eksterminacje. Liczylam ze PIS to zmieni. Niestety juz ponad rok a zmiany nie ma  oszukano mnie i nadal los zebraka tylko mi oferują. Nie mam nawet prawa do zasiłku ale do pracy i zarobienia moich 2 tysięcy TEŻ NIE MAM PRAWA.
        Dodaj odpowiedź 12 0
          Odpowiedzi: 0
        • kvJBJWBNJB IP
          Psychopaci i Schizofrenicy
          Dodaj odpowiedź 6 10
            Odpowiedzi: 0
          • Fezuj IP
            Lewactwo rodem z PRL skompromitowalo demokrację liberalną. Czas najwyższy na wdrażanie Demokracje Solidarną
            Dodaj odpowiedź 6 5
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także