EkonomiaRozwój talentów i nowych technologii szansą dla gospodarek państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej

Rozwój talentów i nowych technologii szansą dla gospodarek państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej

Materiał partnera
#GrowingEurope
#GrowingEurope / Źródło: Bank Pekao
Dodano 2
Czy gospodarka krajów regionu Europy Środkowo-Wschodniej może być motorem rozwoju gospodarczego dla całego kontynentu? Jak powinien zmienić się jej model po to, by wciąż mogła przyciągać potencjalnych inwestorów? To pytania, na które odpowiedzi szukali uczestnicy zorganizowanej przez Bank Pekao w ramach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos debaty „Rosnące ambicje Europy Środkowej, czyli jak wyzwolić nowy potencjał wzrostu Starego Kontynentu?”

Od 1996 r. w regionie CEE PKB na mieszkańca wzrosło średnio o 114 proc. W tym samym czasie średni wzrost największych gospodarek Unii Europejskiej wyniósł tylko 27 proc. Europa Środkowa stała się jednym z najbardziej atrakcyjnych na świecie miejsc do inwestowania, zmniejszyła lukę ekonomiczną w stosunku do Europy Zachodniej i przyczyniła się do znacznej poprawy lokalnych standardów życia. Dzisiaj kraje Europy Środkowej wytwarzają razem 1,4 bln EUR, co odpowiada wielkości 12. największej gospodarki świata. Po 30 latach może się jednak okazać, że potencjał krajów regionu oparty w dużej mierze na niskich kosztach pracy jest na wyczerpaniu, a inwestorzy zaczynają szukać nowych, bardziej atrakcyjnych rynków. Co więc należy zrobić, by zatrzymać ewentualne spowolnienie korzystnej dla Europy środkowej dynamiki? Zdaniem uczestników organizowanej przez Bank Pekao debaty nadszedł czas, by kraje regionu poważnie zastanowiły się nad tym, jak dalej chcą i mogą się rozwijać w tym samym tempie, co dotychczas.

Europa Środkowa i Wschodnia rozwija się stale prawie dwa razy szybciej niż reszta UE. Z badań wynika, że wciąż istnieje niewykorzystany potencjał. Koszty pracy są nadal niższe niż w Europie Zachodniej. Wydaje się jednak, że powoli słabnie siła „starych motorów” wzrostu w Europie Środkowej, takich jak nieograniczona podaż taniej siły roboczej czy nieco mniej rygorystyczne normy środowiskowe. W celu utrzymania bezprecedensowego wzrostu, jaki obserwowaliśmy w ciągu ostatnich kilku dekad, musimy odkryć siebie na nowo podkreślał w Davos Marek Lusztyn, prezes zarządu Banku Pekao. Jak dodawał, przed krajami regionu stoi teraz szereg wyzwań, na które muszą jak najszybciej odpowiedzieć. Najważniejsze z nich to m.in. negatywne trendy demograficzne, ryzyko zmniejszenia dostępności funduszy europejskich po 2020 r., a także niska wydajność pracy. – Kraje CEE powinny przekształcić swoje gospodarki zorientowane na pracowników w wysoce innowacyjny, oparty na wiedzy i technologii model. By tak się stało, konieczna jest zarówno automatyzacja procesów w celu zmniejszenia presji na rynek pracy i poprawy efektywności, ale także szeroko pojęta digitalizacja sektora prywatnego i publicznego – zaznaczył Marek Lusztyn. W nowym modelu gospodarki krajów regionu, zdaniem prezesa Pekao, należy również położyć większy nacisk na badania i rozwój oraz promocję i wsparcie ekspansji zagranicznej firm, które mają szansę stać się globalnymi championami.

Zgodnie z analizami ekspertów firmy doradczej McKinsey, którzy zaprezentowali w Davos wyniki analiz dotyczących potencjalnego modelu rozwoju Europy Środkowej, kraje regionu muszą skoncentrować się na nowych czynnikach wzrostu, wykorzystując swoje naturalne atuty. Analiza McKinsey pokazuje, że aż 51 proc. działań w miejscu pracy w Europie Środkowej można potencjalnie zautomatyzować zaledwie w ciągu najbliższych 10 lat. Wykorzystując znane nam technologie możemy złagodzić presję na rynek pracy, zwiększyć produktywność i wzrost PKB, ale także spowodować znaczną zmianę popytu na umiejętności
i strukturę zatrudnienia.

Kapitał ludzki to bez wątpienia jedna z największych przewag konkurencyjnych regionu Europy Środkowo-Wschodniej, gdy mówimy o potrzebie transformacji naszego modelu gospodarki. To właśnie te kraje mogą pochwalić się lepszymi od przeciętnych wskaźnikami wykształcenia w zakresie przedmiotów ścisłych, relatywnie dużą pulą talentów w dziedzinie technologii, inżynierii, matematyki oraz sektorze ICT. Oczywiście, aby odpowiednio wykorzystać ten potencjał, kraje regionu - w tym Polska - muszą wykonać jeszcze sporo pracy.

Płynne przejście do gospodarki opartej na wiedzy będzie wymagało spełnienia szeregu warunków, takich jak zapewnianie odpowiedniego poziomu wykształcenia i umiejętności technologicznych. To oznacza konieczność wprowadzenia szeregu zmian, choćby w systemie edukacji, w zakresie przyciągania zagranicznych talentów, a także przeciwdziałania odpływowi najzdolniejszych pracowników z krajupowiedział Marek Lusztyn.

Innym ważnym wyzwaniem w tym zakresie będzie również zapewnienie źródeł finansowania oraz stworzenie odpowiedniego otoczenia regulacyjnego, które z jednej strony umożliwi wdrażanie innowacyjnych technologii, a z drugiej będzie stymulować przedsiębiorców do ich poszukiwania.

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej, by osiągnąć sukces i skutecznie zmienić model swojej gospodarki, mogą i powinny wykorzystać również swoje położenie geograficzne, dynamiczny rozwój infrastruktury, czy łatwość wdrażania nowych technologii cyfrowych w stosunku do krajów starej UE. Najlepszym przykładem może być polski sektor bankowy, który jest liderem cyfrowej transformacji sektora w Europie. Jak zgodnie podsumowują uczestnicy debaty, to właśnie cyfryzacja i wdrażanie nowych technologii będą kluczem do ewentualnego sukcesu naszego regionu. Według danych McKinsey, dzięki wykorzystaniu potencjału cyfryzacji PKB Europy Środkowej mógłby zwiększyć się o 200 mld EUR w ciągu kolejnych pięciu lat.
W tym scenariuszu cyfryzacja oznaczałaby dodatkowy punkt procentowy wzrostu PKB każdego roku. Cyfrowa gospodarka regionu może wzrosnąć z 6,5 proc. PKB dzisiaj do 16 proc. PKB do 2025 r.

W organizowanej przez Bank Pekao debacie wzięli udział: ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher; odpowiedzialny za finanse i strategię wiceprezes OTP Bank László Bencsik; członek zarządu Adris Grupa Marko Remenar; prezes GPW Marek Dietl; Jurica Novak, partner zarządzający w McKinsey & Company; prezes PZU Paweł Surówka; szef rady nadzorczej Ten Square Games, Maciej Zużałek; prezes i założyciel spółki Netguru Wiktor Schmidt.

Bank Pekao S.A., założony w 1929 r., jest jedną z największych instytucji finansowych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i jednym z trzech największych banków uniwersalnych w Polsce z ok. 197 mld zł aktywów i kapitalizacją rynkową ok. 27 mld zł. Posiadając drugą co do wielkości sieć oddziałów, Bank Pekao obsługuje ponad 5,5 mln klientów detalicznych. Jako wiodący bank korporacyjny w Polsce, obsługuje co drugą korporację w Polsce. Status banku uniwersalnego opiera się na wiodącej na rynku pozycji w private banking, zarządzaniu aktywami i działalności maklerskiej. Zróżnicowany profil działalności Banku Pekao jest wspierany przez wiodący na rynku bilans i profil ryzyka odzwierciedlony w najniższych kosztach ryzyka, silnych wskaźnikach kapitałowych i odporności na warunki makroekonomiczne (jest w gronie trzech najbardziej odpornych wśród 48 banków w Europie w testach warunków skrajnych, przeprowadzonych przez EBA).

Od 1998 r. Bank Pekao jest notowany na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie i uczestniczy w kilku lokalnych (w tym WIG 20 i WIG) oraz międzynarodowych indeksach (w tym MSCI EM, Stoxx Europe 600 i FTSE Developed). Pekao jest jedną z najbardziej dywidendowych spółek giełdowych w Polsce na przestrzeni ostatnich 10 lat wypłacając łącznie 20 mld zł w ciągu dekady.

/ Źródło: Bank Pekao S.A.

Czytaj także

 2
  • L. BALCEROWICZ … SIĘ POCHLASTA! IP
    przy okazji:
    https://dorzeczy.pl/ekonomia/99719/Agencja-SP-utrzymuje-stabilny-rating-Polski.html
    Agencja S&P utrzymuje stabilny rating Polski

    https://dorzeczy.pl/kraj/98436/Mocne-fundamenty-makroekonomiczne-Agencja-Fitch-potwierdza-rating-Polski.html
    "Mocne fundamenty makroekonomiczne". Agencja Fitch potwierdza rating Polski
    Dodaj odpowiedź 5 1
      Odpowiedzi: 0
    • KLASYCZNE WYPALENIE ZAWODOWE IP
      BALCEROWICZ BYŁ TYLKO … SŁUPEM!
      Prawdziwi ekonomiści i pseudo-ekonomiści:
      https://m.interia.pl/biznes/news,2615702,2156
      Nouriel Roubini: Otwarta wojna handlowa USA-Chiny może doprowadzić do światowej recesji
      Prawdziwi ekonomiści klasy N. Roubiniego zajmują się prawdziwą nauką ekonomii, natomiast pseudo-ekonomiści typu L. Balcerowicz zajmują się popłuczynami po tych pierwszych i brylowaniem w liberalnych mediach oraz na wiecach typu zadymy KOD!
      P. Balcerowicz: może już czas na … naukę! I nie mam tutaj na myśli, żeby pan kogoś uczył lecz żeby pan chociaż starał się uzupełnić wiedzę o aktualną problematykę ekonomiczną - chociażby nawet na podstawie wywiadów ze specjalistami klasy N. Roubini … A w pańskiej narracji p. Balcerowicz wciąż dominują popłuczyny po cudzych koncepcjach ekonomicznych sprzed ćwierćwiecza. Wygląda na to, że nie jest pan w stanie do tej narracji i tzw. „dorobku naukowego” dołożyć chociażby cokolwiek od siebie!

      Myślę, że to pańskie "parcie na szkło", a także obrzucanie przeciwników politycznych inwektywami wynika właśnie z pańskiej frustracji po uświadomieniu sobie, że de facto w historii ekonomii pozostanie pan tylko symbolem czasów ale w żadnej mierze nie osobą która wnosi coś do nauki od siebie ... Bo niby co to miałoby być?
      Pan już skumał, że nie ma nic takiego …
      A z drugiej strony ten narcystyczny pański charakter, czego dobitnym przejawem był moment, gdy przybył pan na zjazd zjednoczeniowy UW + KL-D jako … BEZPARTYJNY FACHOWIEC, a wyjechał ze zjazdu jako … SZEF UW!
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także