EkonomiaPodatek od oszczędności

Podatek od oszczędności

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Adobe Stock
Dodano
Radykalne cięcie stóp procentowych przez NBP w połączeniu z wysoką inflacją sprawiło, że oszczędności Polaków szybko tracą wartość. I chociaż formalnie nie mamy jeszcze ujemnych stóp procentowych, to realnie są już też w Polsce. Jakby tego było mało, pierwsze banki każą sobie dodatkowo płacić za przechowywanie pieniędzy na rachunkach.

Rząd nagle ogłasza, że w związku z kryzysem zabiera wszystkim Polakom 10 proc. ze zgromadzonych w bankach pieniędzy – gdyby taki scenariusz miał się ziścić, to awantura byłaby gwarantowana. Być może doszłoby do zamieszek i szturmów na banki oraz bankomaty. Członkowie rządu nie są jednak głupi, więc rzecz jasna niczego takiego nie ogłosili. Zamiast tego nowy „podatek od oszczędności”, który wyjątkowo mocno odczuwają już drobni ciułacze, wprowadziła Rada Polityki Pieniężnej, działająca przy Narodowym Banku Polskim. Zarządzając obniżki w kwietniu i w maju, RPP sprowadziła stopę referencyjną z 1,5 proc. do zaledwie 0,1 proc.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 26/2020
Cały artykuł dostępny jest w 26/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także