EkonomiaPodatek od gier wspiera budżet państwa

Podatek od gier wspiera budżet państwa

Materiał partnera
Podatki dla budżetu państwa
Podatki dla budżetu państwa / Źródło: Shutterstock
Dodano
Ustawa o grach hazardowych i jej nowelizacje wprowadziły pewien ład i ograniczyły wpływy szarej strefy. Dzięki temu od kilku lat widać wyraźny wzrost wpływów z tytułu podatku od gier losowych. Największe wzrosty notują zakłady wzajemne. Ten rok miał być rekordowy, ale czy taki będzie?

Jak wyglądał rynek zakładów bukmacherskich i kasyn online jeszcze stosunkowo niedawno, gdy prawo niezbyt regulowało ten obszar? Dżungla, wolna amerykanka, czy Dziki Zachód. Te określenia chyba najlepiej oddają tamtą sytuację. Na szczęście to już przeszłość, a dzięki ustawie i kolejnym nowelizacjom nie tylko uregulowano branżę, ale zapewniono dochód do skarbu państwa z tytułu podatku od gier. Zakłady bukmacherskie działające legalnie posiadają specjalne zezwolenie wydawane przez Ministerstwo Finansów. Przyznawanie licencji ograniczyło tzw. szarą strefę, która działając nielegalnie nie odprowadza żadnych podatków.

Rynek podzielony na pół

Jak długa droga jeszcze przed wszystkimi do zniwelowania szarej strefy, niech świadczy prosta statystyka mówiąca, że mimo regulacji, lista domen zakazanych (szara strefa) to obecnie wciąż ok. 50% rynku. Oczywiście jeszcze niedawno było to znacznie więcej, ale droga do zwycięstwa jest daleka. Potrzeba cierpliwości i uporu organów. A także skutecznych narzędzi. Gra jest tego warta, bo skoro połowa „tortu” przynosi dochody liczone w miliardach złotych, to sukcesywne powiększanie go o kolejne kawałki jeszcze bardziej się opłaca. Obecnie na terenie Polski legalnie działa 19 podmiotów. Niektóre dopiero co otrzymały zezwolenie, inne funkcjonują od dawna. Pewne przetasowania mogą mieć miejsce w niedalekiej przyszłości, bo pandemia koronawirusa na całej branży odcisnęła swe piętno. Ale o tym później.

Coraz większe wpływy z podatku

Warto wspomnieć co zaliczamy do gier hazardowych i liczbowych. Rozrywki i gry hazardowe dzielimy na:

  1. Loteryjne (gry liczbowe, loterie pieniężne, bingo).
  2. Gry kasynowe (automaty, ruletka, poker, blackjack).
  3. Zakłady wzajemne (zakłady bukmacherskie).

Wspomnieliśmy o podatku. Nowelizacja ustawy wprowadziła różne progi podatkowe.

Stawki podatku od gier:

  • Loteria fantowa – 10%
  • Zakłady wzajemne – 12%
  • Gry liczbowe – 20%
  • Poker w formule turniejowej – 25%

Chcemy skupić się na zakładach wzajemnych, bo ta branża rozwija się najszybciej i osiąga coraz większe przychody. Zgodnie z ustawą o grach hazardowych podstawowe opodatkowanie wynosi 12% od sumy wpłaconych stawek przez graczy. W przypadku wygranej przekraczających kwotę 2280 zł, płacony jest jeszcze podatek dochodowy od osób fizycznych w wysokości 10%, zgodnie z ustawą o PIT. Jak więc widzimy, państwo sprawuje nie tylko kontrolę nad tym, kto prowadzi zakłady w Polsce, ale także zapewnia sobie znaczny procent od obracanych pieniędzy. System ten może trochę krytykowany przez podmioty bukmacherskie, przynosi jednak wpływy do budżetu. W 2016 roku z tytułu podatku wpłynęło 88 milionów złotych. Dwa lata później suma ta wzrosła do 465 mln zł. Poprzedni rok był rekordowy i kasa państwa zasilona została 620 milionami, z czego ok. 75% stanowiły zakłady zawierane przez Internet, a nie w punktach stacjonarnych. Liderem rynku są zakłady bukmacherskie STS, do których należy 45% „bukmacherskiego tortu”.

Będą rekordowe sumy bez EURO 2020 i IO 2020?

W sumie z tytułu podatku od gier, nie tylko zakładów bukmacherskich, do skarbu państwa trafiają już znaczne sumy. W 2018 roku wpływy z tego tytułu wynosiły 1,9 mln zł, co stanowiło kwotę wyższą o prawie 60 procent niż w 2014 roku. Co jednak ciekawe patrząc całościowo na budżet państwa, stanowi to w ostatnich latach taki sam odsetek, czyli ok. 0,5 %. Sumy rosną i jeszcze na początku roku wydawało się, że ten rok będzie rekordowy. Zwłaszcza jeśli mówimy o zakładach bukmacherskich. Tak, jak wspominaliśmy, rynek dynamicznie się rozwija, przybywa legalnych podmiotów, a 2020 obfitować miał w wydarzenia, które jeszcze miały napędzić koniunkturę. Chodzi przede wszystkim o Mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz Letnie Igrzyska Olimpijskie. Największe imprezy sportowe na świecie miały przyciągnąć dodatkowych graczy. Pandemia koronawirusa wszystko jednak zmieniła. Wspomniane wydarzenia przełożono na 2021 rok, a od połowy marca do połowy maja gracze nie mieli praktycznie co obstawiać w zakładach bukmacherskich. Obroty spadły o 50-60%. Co prawda w czerwcu sytuacja wróciła do normy, ale ta wyrwa może być nie do załatania. A pierwszy kwartał 2020 był obiecujący, bo do budżetu państwa wpłynęło ok. 200 milionów złotych z samych zakładów wzajemnych. Teraz trudno przewidzieć, jak szybko branża się „odkuje” i na jakie sumy może liczyć skarb państwa. Wszystko wskazuje jednak na to, że zakłady bukmacherskie dotknęło jedynie spowolnienie, a nie kryzys.

Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. STS S.A. (dawniej Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Spółka z o.o.) posiada zezwolenie wydane przez Ministra ds. Finansów Publicznych na urządzanie zakładów wzajemnych. Hazard związany jest z ryzykiem.

/ Źródło: sts.pl

Czytaj także

 0

Czytaj także