Na apel zareagowała Rosja, która przygotowuje dla Teheranu transport pomocy humanitarnej.
Chodzi przede wszystkim o materiały medyczne
O sprawie poinformowała rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa. Jak przekazała podczas briefingu prasowego, Iran poprosił m.in. Rosję o dostarczenie środków medycznych po zniszczeniu wielu szpitali i stacji pogotowia ratunkowego. Wśród poszkodowanych są także kobiety i dzieci. Zacharowa zaznaczyła, że na polecenie prezydenta Władimira Putina Moskwa rozpoczęła organizowanie dostaw pomocy humanitarnej dla Iranu. Transport ma obejmować przede wszystkim sprzęt i materiały medyczne potrzebne do leczenia rannych.
Tymczasem nowy najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei zapowiedział, że Teheran nie zamierza wycofywać się z konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami. Jednocześnie władze Iranu podkreślają, że są gotowe zakończyć konflikt, jeśli społeczność międzynarodowa uzna "uzasadnione prawa" kraju, wypłaci odszkodowania za zniszczenia oraz zagwarantuje Iranowi bezpieczeństwo w przyszłości.
Raport FBI: rośnie zagrożenie w USA
Tymczasem jak informuje brytyjski "Daily Mail", amerykańskie służby przygotowują się na możliwy wzrost zagrożenia terrorystycznego w Stanach Zjednoczonych. Dziennik dotarł do raportu FBI, z którego wynika, że potencjalne ataki mogą zostać przeprowadzone m.in. z użyciem noży, pojazdów lub ładunków wybuchowych.
Według raportu w USA doszło już do co najmniej dwóch incydentów mogących mieć związek z konfliktem wokół Iranu. 1 marca w Austin w Teksasie uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do ludzi – zginęły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych. Z kolei 8 marca w Nowym Jorku udaremniono próbę zdetonowania bomby wypełnionej gwoździami, za którą mogli stać sympatycy tzw. Państwa Islamskiego.
FBI ostrzega, że potencjalnymi celami ataków mogą być urzędnicy państwowi oraz środowiska żydowskie. Służby spodziewają się także nasilenia cyberataków.
Czytaj też:
"Nie powstrzymamy się od pomsty". Pierwsze słowa nowego przywódcy IranuCzytaj też:
Koniec wojny na Bliskim Wschodzie? Iran stawia warunki
