W czwartek prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył, że wojna może się zakończyć tylko wtedy, gdy społeczność międzynarodowa uzna "uzasadnione prawa" Iranu, wypłaci odszkodowania za zniszczenia po nalotach USA i Izraela oraz zapewni Iranowi gwarancje bezpieczeństwa na przyszłość.
Eksperci wskazują, że Iran wystrzelił już tysiące rakiet i dronów na cele na Bliskim Wschodzie. Ataki te nie przyniosły spektakularnych efektów. Mimo to Teheran wciąż jest w posiadaniu broni, która może poważnie zagrozić światowej gospodarce. To miny morskie.
Miny morskie postrachem statków
Według "The Wall Street Journal” miny morskie to prosta broń, za pomocą której Teheran jest w stanie siać chaos w światowej gospodarce. Autorzy artykuły wskazują na niedawne doniesienia o rozpoczęciu przez Iran zaminowywania Cieśniny Ormuz, wąskiego szlaku wodnego, którym eksportowana jest lwia część bliskowschodniej ropy naftowej i gazu skroplonego. Na razie mowa jest o zaledwie kilkunastu minach, ale potencjał tej broni jest ogromny.
– To dobre narzędzie do prowadzenia wojny asymetrycznej. Konwencjonalne zdolności zostają zniszczone, ale siły te nadal posiadają asymetryczne zdolności – mówi ekspert ds. zagrożeń morskich Jahangir E. Arasli.
Iran ma swoim arsenale szeroką gamę min, zarówno dryfujących, jak i i tych, które są przymocowane do dna morskiego i unoszą się na określonej głębokości (na przykład 1 metr pod powierzchnią). Co więcej, do ich rozmieszczenia nie są potrzebne okręty wojenne. Mogą bowiem to zrobić nurkowie na zwykłych łodziach rybackich.
Dopóki miny nie zostaną usunięte, żaden tankowiec nie zaryzykuje przepłynięcia przez cieśninę. Oznacza to albo dalszą blokadę albo konieczność eskortowania statków przez okręty wojenne wyposażone w sprzęt do usuwania min. Jednak nawet to nie gwarantuje bezpieczeństwa. "WSJ" przypomina, że w latach 80., podczas wojny iracko-irańskiej, Marynarka Wojenna USA uciekła się do praktyki eskortowania statków w Cieśninie Ormuz. Wszystko to zakończyło się eksplozją amerykańskiej fregaty na minie morskiej, co doprowadziło do kolejnego kryzysu militarnego z udziałem USA.
Czytaj też:
Teheran zaapelował do "zaprzyjaźnionych państw". Jest odpowiedź RosjiCzytaj też:
"Nie powstrzymamy się od pomsty". Pierwsze słowa nowego przywódcy Iranu
