Nieoficjalnie: Wiadomo, komu premier złożył propozycję objęcia resortu finansów

Nieoficjalnie: Wiadomo, komu premier złożył propozycję objęcia resortu finansów

Dodano: 16
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Paweł Supernak
Kto zostanie nowym ministrem finansów? Według nieoficjalnych doniesień mediów premier miał złożyć propozycję urzędującej prezes ZUS.

W miniony poniedziałek odbyło się spotkanie kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Po obradach rzecznik prasowy partii Anita Czerwińska ogłosiła, że dotychczasowy szef Ministerstwa Finansów zrezygnował z zajmowanego stanowiska. Do czasu wyłonieniu nowego kandydata funkcję tę będzie pełnił premier Mateusz Morawiecki.

Uścińska ministrem finansów?

Według nieoficjalnych ustaleń „Wprost” kandydatką w miejsce Kościńskiego może zostać Gertruda Uścińska. Według informacji portalu nawet w przypadku braku zgody zainteresowanej, otoczenie premiera i tak zamierza zaproponować na to stanowisko kobietę.

– Chcemy, żeby było więcej kobiet na istotnych stanowiskach w naszym gabinecie. Jeśli Uścińska zgodzi się objąć tekę ministra, to może być początek zmian w tym kierunku. Jeśli nie, to i tak będziemy chcieli, by kobieta została ministrem finansów – miał powiedzieć w rozmowie z „Wprost” doradca szefa rządu.

ZUS na razie nie odniósł się do sprawy.

Kościński komentuje swoje odejście

Tymczasem w rozmowie z "Forbsem" Tadeusz Kościński tłumaczył powody swojej decyzji. Jak wskazał, będąc szefem Ministerstwa Finansów musiał wziąć odpowiedzialność za reformę podatkową przeprowadzoną w ramach Polskiego Ładu.

– Odpowiadałem za ministerstwo i wszystkie sprawy w nim prowadzone, zarówno te dobre, jak i te złe. Teraz, w obliczu tak silnej nagonki postanowiłem to przeciąć, składając dymisję – powiedział. – Przychodzi taki czas, że czy się chce, czy się nie chce, trzeba przyjąć odpowiedzialność – dodał Kościński.

Były minister finansów nie uważa jednak, by Polski Ład był złym programem. W jego ocenie to media są odpowiedzialne za "złą prasę" rządowego programu.

– Dla większości ludzi to, co zaproponowano w Polskim Ładzie, jest dobre. Fakt, że teraz źle oceniają te zmiany, wynika z niezrozumienia – uważa były minister finansów. – Niestety nie było czasu, aby dokładnie wyjaśnić sens wprowadzanych zmian, społeczeństwo przeszło do defensywy, wszyscy skupili się wyłącznie na błędach i już nie było szans, aby to odkręcić – przekonuje Kościński.

Czytaj też:
Kto zastąpi Kościńskiego? Fogiel: Myślimy o kimś spoza rządu
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o Kościńskim: To jest kozioł ofiarny

Źródło: Forbes / wprost
 16
Czytaj także