1 lipca rząd zakończył się pakiet CPN. Oznacza to, że ceny paliw poszybowały w górę.
Koniec pakietu CPN. Ceny paliwa ostro w górę
Wygasły przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe, a także ustalana była cena maksymalna paliw na stacjach benzynowych. W połowie czerwca wygasły przepisy o obniżce akcyzy na te paliwa.
W czwartek na giełdach paliw na świecie ropa staniała po trzech poprzednich sesjach ze wzrostem notowań. Inwestorzy oceniają sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 79,24 USD – cena niższa o 0,45 proc. Brent na ICE na IX jest wyceniana po 84,42 USD za baryłkę, w dół o 0,62 proc. i po zwyżce o 12 proc. w ciągu trzech poprzednich sesji.
Ceny paliw spadną? Tusk przecina spekulacje
Premier Donald Tusk został zapytany w piątek w Sejmie o powrót pakietu CPN.
– Myśmy z góry zapowiadali, że z oczywistych względów – to są bardzo duże pieniądze – że będziemy w stanie dopłacać z budżetu państwa do ochrony cen paliw przez jakiś czas – powiedział.
Donald Tusk podkreślił, że "my nie możemy decydować się na pełną ochronę, nie mając pewności, jak będzie wyglądała sytuacja na Bliskim Wschodzie, jak będą wyglądały decyzje prezydenta USA Donalda Trumpa".
– Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. Także i tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice – dodał szef rządu.
Czytaj też:
Powrót pakietu CPN? Rząd stawia warunek Czytaj też:
"Rząd łupi Polaków". Dotkliwe podwyżki cen paliw
