Pieniądze mają wesprzeć realizację Portu Polska oraz Kolei Dużych Prędkości. Kwota jest jednak wyraźnie niższa od tej przewidzianej na 2026 rok w Programie Inwestycyjnym CPK. Jednocześnie aktualizowany jest wieloletni plan finansowania gigantycznej inwestycji.
O szczegółach poinformowało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację posła PiS Michała Moskala. Wynika z niej, że 6 sierpnia Piotr Malepszak, pełnomocnik rządu ds. CPK i wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, złożył wniosek o przekazanie spółce obligacji o wartości nominalnej 7,422 mld zł.
To istotny zastrzyk finansowy, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z finansowaniem inwestycji. Zgodnie z obowiązującym Programem Inwestycyjnym CPK na lata 2024-2032 spółka powinna w 2026 roku otrzymać około 10,9 mld zł w skarbowych papierach wartościowych na kolej, lotnisko i pozostałe elementy przedsięwzięcia, w tym tabor dla KDP.
Miliardy na szybką kolej
Szczególnie duże potrzeby dotyczą części kolejowej. Zgodnie z programem na komponent kolejowy CPK ma otrzymać do 2032 roku około 43,2 mld zł z obligacji skarbowych. Kolejne 33,65 mld zł ma pochodzić z funduszy Unii Europejskiej.
Realizacja planu finansowania jest jednak opóźniona. Według money.pl plan pozyskiwania środków unijnych na lata 2024-2026 został dotychczas wykonany w 19 proc. Problemy występują również w przypadku obligacji.
W 2024 roku na kolej przewidziano z tego źródła 1,6 mld zł, w 2025 roku 3,35 mld zł, a w 2026 roku 9,45 mld zł. Daje to łącznie 14 mld zł. Tymczasem spółka otrzymała w 2024 roku 3,5 mld zł, a rok później 1,9 mld zł, przy czym pieniądze te nie były przeznaczone wyłącznie na kolej.
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, dlaczego obecny wniosek opiewa na kwotę niższą od zapisanej wcześniej w programie. Wiceminister finansów Jurand Drop przekazał, że według informacji pełnomocnika rządu kwota ta "odpowiada wartości zapotrzebowania na skarbowe papiery wartościowe w 2026 r.".
Jednocześnie na etapie prac Stałego Komitetu Rady Ministrów znajduje się sprawozdanie pełnomocnika ds. CPK, które aktualizuje program wieloletni, m.in. pod względem zapotrzebowania na obligacje w kolejnych latach.
CPK szuka "niezbędnego minimum"
Równolegle spółka prowadzi optymalizację kosztów budowy i późniejszej eksploatacji. Członek zarządu CPK Piotr Rachwalski mówił "Pulsowi Biznesu", że określono "niezbędne minimum", które musi zostać zrealizowane, aby zapewnić obsługę przyszłego lotniska i poprawić połączenia pomiędzy aglomeracjami.
Priorytetem pozostaje odcinek Kolei Dużych Prędkości z Warszawy do przyszłego lotniska. – Niezbędnym minimum, zapewniającym sprawną obsługę lotniska, jest również uruchomienie węzła CPK, na który ogłosimy przetarg za kilka tygodni – powiedział Rachwalski.
Według obecnego harmonogramu lotnisko pomiędzy Warszawą i Łodzią ma uzyskać wymagane certyfikacje w 2031 roku, a w 2032 roku zostać oddane do użytku razem z pierwszym odcinkiem KDP Warszawa – CPK – Łódź. Początkowa przepustowość portu ma wynosić 34 mln pasażerów rocznie.
Czytaj też:
Budowa CPK. Nowe postępowania, na stole miliardy złotych
