Jak pisze "SE", byli posłowie to w większości emeryci i ci, którzy znaleźli się "w trudnej sytuacji materialnej". Mogą oni co roku zgłaszać się do marszałka Sejmu z wnioskami o bezzwrotne zapomogi w wysokości aż 2,2 tys. złotych. Według tabloidu, byli posłowie chętnie korzystają z tego przywileju, co sprawia, że od początku tej kadencji Sejmu wydano już 525 zapomóg o łącznej wartości 1,5 mln złotych. Tylko w 2019 roku marszałek Kuchciński miał wydać 65 świadczeń – w sumie 213 tys. złotych.
Na artykuł w "SE" odpowiedziało Centrum Informacyjne Sejmu. "CIS wyjaśnia, że przepisy przewidujące taką możliwość obowiązują od 1996 r., a decyzji w tej sprawie nie podejmuje osobiście marszałek Sejmu Marek Kuchciński, lecz jeden wicemarszałków Izby, po zasięgnięciu opinii Zespołu do Spraw Pomocy Socjalnej" – wskazują urzędnicy.
Jak dodaje CIS, podstawą prawną do wydawania zapomóg jest art. 41 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która weszła w życia w lipcu 1996 roku, czyli 23 lata temu. "Oznacza to, że zawarta w artykule ocena, że jest to «przedziwna sytuacja i niezrozumiała regulacja», powinna być zaktualizowana o świadomość, że są to zasady obowiązujące od wielu kadencji" – czytamy w komunikacie.
Jak podkreśla Centrum, przypisywanie marszałkowi Sejmu osobistej roli w przyznawaniu zapomóg jest "daleko posuniętym skrótem myślowym i nadużyciem".
"Obowiązujący w Sejmie od wielu lat system ma charakter zobiektywizowany i nie są to decyzje przygotowywane jednoosobowo. Wnioski byłych parlamentarzystów są opiniowane przez powoływany przez Prezydium Sejmu Zespół do Spraw Pomocy Socjalnej. Jego przewodniczącym jest jeden z wicemarszałków Sejmu, a członkami pięcioro posłów, reprezentujących wszystkie kluby parlamentarne. Oznacza to, że sprawami socjalnymi zajmuje się wyspecjalizowana grupa parlamentarzystów, wspierana przez urzędników Kancelarii Sejmu, i nie jest to procedura osobiście nadzorowana przez Marszałka Sejmu" – podsumowuje CIS.
Czytaj też:
Biedroń i Nowicka kpią z przegranej Szydło. Ostra riposta Pawłowicz
Czytaj też:
Sondaż dla "Faktów". Coraz większa polaryzacja, PiS wciąż na czele