KrajHartwich: Ktoś złożył donos, że źle zajmuję się Jakubem

Hartwich: Ktoś złożył donos, że źle zajmuję się Jakubem

Iwona Hartwich
Iwona Hartwich / Źródło: PAP / Paweł Supernak
Dodano 50
Liderka sejmowego protestu niepełnosprawnych z ubiegłego roku oraz jej protestująca wówczas koleżanka spodziewają się kontroli pracowników opieki społecznej.

– Ktoś złożył donos, że źle zajmuję się Jakubem – mówi w rozmowie z "Wysokimi Obcasami" Iwona Hartwich, kandydująca do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej. Do Hartwich zadzowniono z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Toruniu Poinformowano ją, że niebawem czeka ją kontrola. – Najpierw nie chciano mi powiedzieć, o co dokładnie chodzi, ale potem udało mi się dowiedzieć, że ktoś złożył na mnie donos – mówi kandydatka KO.

O Iwonie Hartwich oraz jej synu Jakubie głośno zrobiło się w ubiegłym roku. Protest niepełnosprawnych oraz ich rodziców w Sejmie trwał ponad miesiąc. Protestujący okupowali sejmowy korytarz. Razem z Hartwich protest w Sejmie organizowały też Marzena Stanewicz i Aneta Rzepka. Jak opisują "Wysokie Obcasy" do tej pierwszej w ostatnich dniach też zapukała pomoc społeczna z informacją, że niebawem czeka ją kontrola. –Nie wiem, o co chodzi, nie chciano mi powiedzieć. Ale obie z Iwoną podejrzewamy, że powodem nagłego zainteresowania mną może być fakt, że kiedy protestowałam w Sejmie, nie opiekowałam się moim synem – mówi Stanewicz.

Toruński MOPR informuje, że zapowiedział kontrolę u Iwony Hartwich na 15, a u Marzeny Stanewicz na 16 października. – Niestety w związku z ochroną danych osobowych nie mogę pani udzielić żadnych informacji, nawet nie mogę potwierdzić, że te panie korzystają ze świadczeń – mówi mi Bożena Miller, rzeczniczka instytucji. Informuje mnie jednak, że jeśli MOPR dostaje sygnał o niepokojących sprawach, czyli donos, to jest zobowiązany go sprawdzić. – Poza tym generalnie domy, gdzie jest osoba niepełnosprawna sprawdzamy raz na pół roku na wniosek Toruńskiego Centrum Świadczeń Rodzinie, które wypłaca świadczenia opiekunom – dodaje.

Czytaj także:
Trzaskowski i Szczerba nagrani na ulicy. "Coś słabiutko"
Czytaj także:
"Pani Krystynie wyślemy Białą Księgę". Janda udostępnia nieprawdziwe nagranie ws. sieci 5G

/ Źródło: wysokieobcasy.pl
/ zdą

Czytaj także

 50
  • anna 1955 IP
    Syn tej pani niewymaga opieki matki przez caly dzien ,jeszcze pewno ma zasiłek opiekunczy matka.Powinna pracowac dac chlopakowi zyc normalnie.WBiele osob na wozkach pracuje ,ma kolegow ,zyje normalnie wsrod rowiesnikow bez kontroli mamusi.Niejest uposledzony umysłowo aby matka za niego myslała i dyktowała jak ma zyc.Zasilku niemam bo kiedys go niebyło trzeba było miec 20 lat skła zyc.Mam tez niepelnosprawne 35 letnie dziecko niemam czasu na wojaze ,zasiłku niemialAm nigdy ,trzeba bylo miec 20 lat skladkowych aby przejsc na wczesna emeryture opiekuncza,ktora jest najnizsza.Moje dziecko głeboko uposledzone wymaga calodziennej opieki a kontrole sa co pol roku jak sprawuje sie opieke nad dzieckiem.
    Dodaj odpowiedź 8 3
      Odpowiedzi: 0
    • Nimfomanka IP
      Psycholog powinien przesłuchać biedaka czy go czasem nie wykorzystuje, lepiej dmuchać na zimne
      Dodaj odpowiedź 11 3
        Odpowiedzi: 0
      • Salomon IP
        Odebrać jej opiekę i oddać go niemieckim Turkom, o to przecież ,,walczy"
        Dodaj odpowiedź 10 3
          Odpowiedzi: 0
        • Kanalia IP
          I czego dostaje sraki? Źle sie zajmują? Wcale się nie zajmują. Bujają się po całym powiecie z kampanią, za to bez podopiecznych. Staniewicz 40 dni w sejmie siedziała bez syna, a kasę za opiekę wzięła.
          Wykluczeni mają takie kontrole z uśr co 6 miesięcy, a tu wielka draka, że "donos". Doniesienie to nie donos.
          Strach w błękitne oczka zajrzał? Jeśli się zajmuje jak trzeba, to chyba nie ma się czego bać, nie?
          Dodaj odpowiedź 21 3
            Odpowiedzi: 0
          • No i gdzie jest prawda? IP
            Czy jej syn jest kaleką, który nie jest w stanie pracować i musi być finansowany przez społeczeństwo?
            A może jej syn nadaje się do pracy i może pracować z pewnymi ograniczeniami i sam może na siebie zarobić?
            Te dwie tezy nie mogą być jednocześnie prawdziwe.
            Więc albo pani Hartwich powinna siedzieć w domu i zajmować się synem za pieniądze podatnika, albo obydwoje powinni pracować na swoje utrzymanie mając jedynie dodatkowe wsparcie z budżetu państwa z tytułu inwalidztwa.
            Więc może ona po prostu goni chorego syna do roboty, której on nie jest w stanie wykonać, zamiast się nim zajmować.... za co chyba bierze kasę...
            Dodaj odpowiedź 41 4
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także