KrajWzględność noblowska

Względność noblowska

Olga Tokarczuk
Olga Tokarczuk / Źródło: PAP / FACUNDO ARRIZABALAGA
Dodano 334
Nic nie pokazuje lepiej choroby umysłowej lewoliberalnego salonu, niż jego reakcja na literacką nagrodę Nobla dla Olgi Tokarczuk.

Reakcją tą było obsesyjne wyszukiwanie, kto z prawicy kiedykolwiek powiedział o świeżo upieczonej noblistce coś krytycznego, oraz przeszukiwanie internetu pod kątem wyrazów niezadowolenia, czy choćby tylko wypowiedzi niedostatecznie entuzjastycznych. Następnie, niczym żuczki pracowicie toczące kulki z wiadomej substancji, autorytety salonu lepiły z tych wypowiedzi elaboraty, mające wstrząsnąć przez unaocznienie, jak bardzo polski ciemnogród noblistki nienawidzi. A to wszystko, by wykreowawszy ją na umęczoną przez PiS męczennicę, wzywać, by jednoznacznie wskazała hołocie, na którą partię – a przynajmniej, przeciwko której – ma głosować, jeśli do owego nienawistnego ciemnogrodu nie chce należeć.

Mniejsza już o to śmieszne zupełnie przekonanie, że taki apel odwróci nadchodzące nieuchronnie wyborcze lanie. Polacy sami na szczęście mądrzeją i zaczynają rozumieć, że wypowiedź literackiej noblistki Tokarczuk o polityce ma dokładnie taką samą rangę, jak wypowiedź wybitnego polityka, dajmy na to Brudzińskiego, o literaturze. Ale na co innego chciałbym zwrócić uwagę.

Otóż równolegle z Tokarczuk dostał nobla Peter Handke. Ów austriacki pisarz ulitował się kiedyś w eseju nad dolą bombardowanych przez NATO i oczernionych przez liberalną propagandę Serbów. I choć jego solidarność płynęła raczej z pobudek humanitarnych, niż politycznego wsparcia dla Karadzica czy Mladica, stał się obiektem wściekłych ataków za rzekome rozgrzeszanie ludobójstwa i propagowanie nienawiści. Te ataki po noblu wybuchły ze wzmożoną siłą, przeciwko nagrodzie dla „faszysty” protestowały organizacje, intelektualiści, inni nobliści, wszyscy nurzając Handkego w najgorszych nieczystościach i hejcie. Robiły to – i robią – te same mniej więcej środowiska, które czujnie baczą, by kto aby nie ośmieli się skrytykować „feministki w dredach”, by natychmiast skoczyć mu do gardła.

Polska noblistka mówi „kak prawilna”, więc literacka nagroda daje jej słowom rangę mądrości objawionej. W wypadku Austriaka, który nie mówi tego, co należy, zupełnie to nie działa. Dlaczego? Bo tak.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 334
  • jas fasola IP
    Ziemkiewicz bój sie Boga !!! odszukaj wreszcie inteligencje swoja własna
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • racjonalusta IP
      A kim był ów Nobel? Gostek, który wykazał dynamit. Jednym słowem nic rewolucyjnego. Komitet noblowski to dziś lewicowe ludziki, gdzieś z peryferyjnej Szwecji. Naprawdę jest się czymś jarać.... To taki filmowy Oskar dla gawiedzi. :))
      Dodaj odpowiedź 2 2
        Odpowiedzi: 0
      • Nobel czy Orwell? IP
        Wszyscy Nobliści są równi ale niektórzy sa równiejsi od innych!
        Dodaj odpowiedź 2 1
          Odpowiedzi: 0
        • Zezem na wprost IP
          Jakiś oszołom poniżej pisze jakoby Panu redaktorowi "żal d**ę ściskał . Otóż gnomie /Jantek/
          Pan redaktor nawet przez ściśniętą d*pę jest w stanie coś wartościowszego wyda..... lić.
          Ja się zastanawiam za co ona to otrzymała , chyba za sfilcowany łeb podobnie jak inny żyd Dylan bo nie za kunszt literacki
          Dodaj odpowiedź 5 6
            Odpowiedzi: 0
          • ANTYGNida IP
            A no WZGLĘDNOŚĆ ,WZGLĘDNOŚĆ Bob Dylan z tego samego WZGLĘDU tą nagrodę otrzymał co i Tokarczuk.
            Dodaj odpowiedź 5 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także