Emigracja miłości
  • Agnieszka NiewińskaAutor:Agnieszka Niewińska

Emigracja miłości

Dodano: 
Kampania społeczna „Jest nas 60 milionów”
Kampania społeczna „Jest nas 60 milionów” Źródło: fot. Agata Pawłowska/Polonijna Agencja Informacyjna
Duża część węgierskiej Polonii to osoby, które nad Dunaj ściągnęły uczucia. Polska mniejszość nie jest tam duża, ale za to aktywna. Sprzyja temu wsparcie, które zapewnia węgierskie państwo.

Wystarczyły nam dwie godziny – śmieje się Asia Priszler, Polka mieszkająca na Węgrzech, wskazując na męża Györgyego, którego pieszczotliwie nazywa Gyurikamem. Pracowała w Poznaniu jako nauczycielka, później w ZNP jako kierownik kulturalno-oświatowy. Miała zorganizować dla nauczycieli wyjazd na Riwierę Makarską – dziś w Chorwacji, wówczas w Jugosławii. – Z Poznania do Budapesztu jechaliśmy pociągiem. W Budapeszcie przesiadaliśmy się na autobus do Makarskiej, ale trzeba było na niego poczekać dwie godziny. I w tym czasie poznałam mojego Gyurika. – „Bardzo ładne oczy masz” – powiedziałem, tylko tyle – wspomina György Priszler, częstując domowej roboty palinką. – I ja w to uwierzyłam, zresztą mój mąż z zawodu jest iluzjonistą. Razem jesteśmy już 40 lat – dodaje pani Asia.

Całość dostępna jest w 1/2020 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także