KrajHeroizm Natalii

Heroizm Natalii

Natalia Siwiec
Natalia Siwiec / Źródło: PAP / Marcin Kmieciński
Dodano 27
Natalia Siwiec spełnia się jako aktorka. W filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” wcieliła się w postać dziewczyny młodego gangstera, co skłoniło ją do nowych wyznań na temat podobieństwa świata mafii i show-biznesu.

– W gwiazdach i w gangsterach można znaleźć wiele podobnych cech. Znajduję sporo analogii pomiędzy tymi dwoma światami. Show-biznes jest miejscem, w którym liczą się tylko pieniądze, układy, ludzie się wykorzystują. Ciężko zawiązać prawdziwe przyjaźnie, a jeśli już się je zawiąże, to łatwo możesz zostać oszukanym – mówi w „Fakcie” Siwiec. Dodaje, że sama została wiele razy oszukana. – Nawet w pewnym momencie zaczęłam się bać, że nie będę w stanie zaufać ludziom. W ogóle nie chciałam znać nowych osób, chciałam być jak najdalej od nich. Ale udało mi się to zbalansować i już się nie boję – wyznaje. Czyli mało brakowało, by Natalia wycofała się na dobre z show-biznesu?! Ale jednak, wbrew wszystkim przeciwnościom, została. Jeśli to nie jest prawdziwe bohaterstwo, to co nim jest?

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 3/2020
Cały artykuł dostępny jest w 3/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ bal

Czytaj także

 27
  • Radek IP
    "świat, którym ludzie się wykorzystują,... oszukują" czyli panna Natalia Siwiec też oszukuje i wykorzystuje?
    Czyli jak "udało się...zbilansować" to znaczy, że liczba oszukujących i oszukanych się zrównały?
    Tak tylko pytam:)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • No no..tiaa... IP
      prawdziwe bohaterstwo. Pani redaktorka to tak na poważnie?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Wyborca IP
        Pani Kamila zawsze potrafi rozśmieszyć. Dziękuję.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • refleksja IP
          Ambitne tematy pani Kamilo... zmień pracę.
          Dodaj odpowiedź 0 1
            Odpowiedzi: 0
          • amigo IP
            Kamila Baranowska - najpierw Newsweek, potem kilka lat w Rzeczpospolitej. A teraz doznaje takiego upokorzenia, że musi pisać głupawe bzdety do działu plotkarskiego. Straszny upadek...

            A może w tle jest jakiś alkoholizm, depresja i zamiast ją wyrzucić dali z litości możliwość dorobienia dzięki prostym artykulikom, które mógłby sklecić nawet jakiś nastoletni bloger obyty z pudelkiem. W każdym razie bardzo to smutne.
            Dodaj odpowiedź 7 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także