Europoseł: Ekologiczny teatr. Celów klimatycznych nie da się osiągnąć

Europoseł: Ekologiczny teatr. Celów klimatycznych nie da się osiągnąć

Dodano: 69
Bogdan Rzońca, poseł PiS
Bogdan Rzońca, poseł PiS / Źródło: PAP / Rafał Guz
Unia Europejska postawiła sobie za cel osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2050. Robi się to za wszelką cenę. W tym samym czasie 17-letnia dziewczynka ze Szwecji prezentuje zagrożenia dla klimatu, co do których eksperci maja wątpliwości. Dla mnie to teatr, bo celów klimatycznych nie można będzie osiągnąć, jeśli Unia Europejska chce konkurować gospodarczo z innymi kontynentami – mówi portalowi DoRzeczy.pl Bogdan Rzońca, eurodeputowany PiS.

Niedawno mówił Pan, że Unia Europejska chce zakazać gazu. Teraz mówi Pan, że eurodeputowani ponad podziałami powinni bronić tego surowca. Po co, skoro są odnawialne źródła energii?

Bogdan Rzońca: Chodzi o to, by zabezpieczyć kraje, które opierają swoją gospodarkę ma energetyce gazowej przed destabilizacją. Moim zdaniem żadne państwo, które oprze swa energetykę tylko na odnawialnych źródłach energii nie będzie w stanie konkurować z Chinami, USA, Indiami w zakresie kosztów produkcji. Gwałtowne zmiany proponowane przez ideologów OZE, w krótkim okresie czasu zaszkodzą prywatnym i publicznym inwestycjom gospodarczym w Unii Europejskiej. Każdy kraj UE po cichu buduje własny mix energetyczny.

To znaczy?

Pozostawia elektrownie węglowe, gazowe, atomowe i do tego dodaje źródła z energii odnawialnej. Polska musi robić to samo. Próba dokonania w UE "zamachu" na gaz - pewnego i w mojej ocenie bezpiecznego źródła energii, jest nie do zaakceptowania. Polska zużywa rocznie 20 mld m3 gazu i wraz z OZE oraz węglem, którego będzie coraz mniej, buduje bezpieczeństwo i własną niezależność energetyczną.

Czy w zaproponowanym przez Komisję Europejską nowym Zielonym Ładzie jest miejsce dla węgla czy atomu?

Unia Europejska postawiła sobie za cel osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2050. Robi się to za wszelką cenę. W tym samym czasie 17-letnia dziewczynka ze Szwecji prezentuje zagrożenia dla klimatu, co do których eksperci maja wątpliwości. Dla mnie to teatr, bo celów klimatycznych nie można będzie osiągnąć, jeśli Unia Europejska chce konkurować gospodarczo z innymi kontynentami. Unijni liderzy chcą, aby dostawy energii w UE były bezpieczne i przystępne cenowo dla konsumentów i przedsiębiorstw. Problemem jest jak to osiągnąć, skoro atom, węgiel i gaz są eliminowane w polityce UE. Zgadzam się z uwagą, że klimat się zmienia, ale może się też tak zdarzyć, ze wiatry nie będą wiały, sionce przez długie tygodnie zostanie zasłonięte chmurami i co wtedy?

Mówi Pan, że trzeba wypracować porozumienie. Ale przecież podziały poszczególnych grup w PE są ogromne. Widzi Pan szansę na porozumienie?

We wszystkich grupach politycznych Parlamentu Europejskiego panuje zgoda, co do tego, że europejska gospodarka musi być konkurencyjna. W PE słyszymy np., że Europejski Bank Inwestycyjny nie będzie chciał finansować inwestycji gazowych. Chodzi o to, że państwa członkowskie Unii Europejskiej będą miały tutaj problem z pozyskaniem środków na modernizację infrastruktury gazowej np. w miastach. Tymczasem to przecież infrastruktura gazowa zastępuje skutecznie dymiące piece. Choć EBI ma już swoje postanowienie, to wciąż pozostają inne narzędzia. Obecnie kształtują się Wieloletnie Ramy Finansowe UE na lata 2021-2027. Chodzi tutaj też o sprawę konkurencyjności. To prawda, ale trzeba dodać, że Europa ma być konkurencyjna również pod względem energetycznym. Jeśli oprzemy energetykę europejską na odnawialnych źródłach energii wykluczając gaz, to moim zdaniem konkurencyjność UE w zderzeniu z Chinami, które w tej chwili budują elektrownie atomowe, nie będzie taka jak być powinna.

Jakie działania podejmują polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony energii płynącej z gazu w UE?

W listopadzie tego roku wspólnie z koordynatorem komisji ENVI w Parlamencie Europejskim Aleksandrem Vondrą napisałem list odnośnie do rozporządzenia na temat tzw. taksonomii, w którym chodzi o sprawę odróżniania inwestycji przyjaznych środowisku od tych szkodliwych lub neutralnych. Polsce zależało już od dawna, aby taksonomia była neutralna technologicznie i otwarta na projekty gazowe, bo w byłych krajach RWPG gaz był bazą dla energetyki. W Parlamencie Europejskim opowiedziałem się za wsparciem niskoemisyjnych technologii mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego wszystkim obywatelom Unii Europejskiej. Spotkałem się z aprobatą bardzo wielu europosłów z różnych frakcji politycznych PE, m.in. dwóch b. przewodniczących tej instytucji - Jerzego Buzka i A. Tajaniego.

Na czym polega niebezpieczeństwo, o którym Pan mówi?

Na tym ze powstanie lista przedsiębiorstw, które będą mogły być dofinansowane z programów UE i takich, które będą pozbawione tej pomocy. Może się zdarzyć, że firmy pozbawione pomocy inwestując w energetykę będą przerzucać koszty na odbiorców energii, czyli ludzie zapłacą za inwestycje i różnego rodzaju usługi i dobra drożej. Kompromis w tej sprawie jest konieczny. Walczymy, bo wiemy ze mamy rację.

Czytaj też:
Greta Thunberg obnaża słabość polityków UE. "Dlaczego potrzebują dziecka, żeby doradzało im ws. klimatu?"

Źródło: DoRzeczy.pl
 69
Czytaj także