Ulica Lecha Kaczyńskiego w Odessie. Jak do tego doszło?

Ulica Lecha Kaczyńskiego w Odessie. Jak do tego doszło?

Dodano: 
Lech Kaczyński
Lech Kaczyński / Źródło: Wikipedia / Official website of the President of Poland/ CC BY-SA 3.0
Dziś mija 10 lat od katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym Para Prezydencka - Lech i Maria Kaczyńscy. Do dziś w Warszawie nie ma ulicy Lecha Kaczyńskiego. Jest ona za to w Odessie na południu Ukrainy. Dlaczego i jak do tego doszło?

27 maja 2010 odbyła się uroczystość nadania imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego ulicy w Odessie oraz odsłonięcie tablicy pamiątkowej. Wcześniej decyzję w tej sprawie podjęła jednogłośnie odeska rada miejska. W uroczystości wziął udział ówczesny podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzej Duda. – Jestem przekonany, że dzieło Lecha Kaczyńskiego, jakim było znaczące zacieśnienie więzów przyjaźni i współpracy między Polską a Ukrainą, będzie kontynuowane, a osoba nowego patrona jednej z odeskich ulic będzie przypominać jak wiele zależy od dobrej woli, wiedzy, dalekowzroczności i osobistego zaangażowania w dialog między naszymi narodami – mówił.

Ulica ma około 300 metrów długości i jest przedłużeniem ulicy Polskiej. Znajduje się kilkaset metrów od Schodów Potiomkinowskich i prestiżowego hotelu Odessa, w bliskim sąsiedztwie głównego deptaku oraz morza. Jednak jak do tego doszło, że władze Odessy postanowiły upamiętnić zmarłego tragicznie prezydenta Polski?

– Lech Kaczyński był w Odessie, spotkał się z naszą Polonią w katedrze odeskiej. Uczestniczyłem w tym spotkaniu, bo jestem duszpasterzem Polonii w tej diecezji. Tragedia smoleńska ogarnęła wszystkich. Pamiętam, że tego dnia były targi turystyczne i przyjechali wojewodowie z Polski. Spotkaliśmy się w konsulacie, pomodliliśmy się, a potem odprawiłem mszę w katedrze w intencji tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Przyszła też miejscowa Polonia. Wszyscy zdawali sobie sprawę z sytuacji, która zaistniała. Powstał pomysł, by upamiętnić prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Poprzez biskupa i konsula zwróciliśmy się do miasta, a ono jednogłośnie zgodziło się, by część ulicy Polskiej przemianować na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Tak też się stało. Odsłonięto tablicę pamiątkową. Władze miasta też stanęły na wysokości zadania – uporządkowały teren, odmalowały ścianę. Starali się, by to było wydarzenie – mówi DoRzeczy.pl ks. Jan Dargiewicz, który posługuje na Ukrainie od 15 lat.

Czytaj też:
To oni zginęli w katastrofie smoleńskiej. Pełna lista ofiar

Źródło: DoRzeczy.pl
 0
Czytaj także