Nie wiadomo, o którą dokładnie jednostkę chodzi. Rzecznik przekazał jednak, że działania były prowadzone wspólnie przez funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej oraz policyjnego Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
"Żandarmeria Wojskowa prowadzi czynności w sprawie fałszywego alarmu zgłoszonego do jednej z jednostek wojskowych województwa mazowieckiego. W wyniku podjętych działań dochodzeniowo-śledczych i operacyjno-rozpoznawczych realizowanych wspólnie z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości Policji w m. Poznań dokonano zatrzymania osoby podejrzewanej o wywołanie fałszywego alarmu. Czynności w powyższej sprawie są w toku" – poinformował ppłk. Rozkosz.
Seria fałszywych alarmów
Przypomnijmy, że w maju w związku z falą fałszywych alarmów doszło do interwencji służb m.in. w mieszkaniu matki prezydenta Karola Nawrockiego, na posesji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w siedzibie TV Republika oraz w mieszkaniach Tomasza Sakiewicza i Sławomira Cenckiewicza. Jak poinformował minister Kierwiński, śledczy dysponują mocnym materiałem dowodowym, a sprawa ma charakter rozwojowy.
– Dwie osoby mają już zasądzony areszt. Materiał dowodowy zebrany przez policję jest bardzo mocny. Sytuacja jest nieporównywalna do tego pierwszego zatrzymania. Tutaj mamy do czynienia z osobami, które współpracują z prokuraturą, które wiadomo, że uczestniczyły w procederze fałszywych alarmów – powiedział minister na antenie RMF FM.
Jak dodał, śledczy badają działalność większej grupy osób. – To jest sieć ludzi powiązanych ze sobą. Nie mamy jeszcze bezpośredniego sprawcy telefonu w sprawie mamy pana prezydenta, ale ustalimy go bardzo szybko. Należy jednak pamiętać, że tego typu śledztwa są trudne, więc to zawsze zajmuje trochę czasu, zanim służby przebiją się przez te wszystkie zabezpieczenia cyfrowe – stwierdził.
Czytaj też:
Policja w domu Sakiewicza. Prokuratura zdecydowałaCzytaj też:
Nowe informacje ws. fałszywego alarmu w mieszkaniu matki Nawrockiego
