Kraj"To przypomina działanie szakali, a nie dziennikarzy". Lisicki: Jak zrobić z Dudy obrońcę pedofilii

"To przypomina działanie szakali, a nie dziennikarzy". Lisicki: Jak zrobić z Dudy obrońcę pedofilii

Paweł Lisicki, red. naczelny
Paweł Lisicki, red. naczelny "Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Arek Markowicz
Dodano 466
„Fakt” stał się instrumentem walki politycznej, czy kampanijnej z prezydentem Andrzejem Dudą. Dziwi mnie bardzo, że robi to tak bez zahamowania. Biorąc pod uwagę strukturę właścicielską to trochę wygląda tak, jakby niemieccy właściciele traktowali „Fakt” jako instrument walki politycznej w Polsce – mówi portalowi DoRzeczy.pl Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „DoRzeczy”.

Jak ocenia Pan najnowszą okładkę dziennika „Fakt”?

Paweł Lisicki: Są różne kategorie oceny. Myślę, że używając takiego mocnego, emocjonalnego języka mogę powiedzieć, że jest to coś wyjątkowo obrzydliwego i podłego, ale też ponadstandardowego. To, że jest to gazeta tabloidowa, bulwarowa, jest oczywiste. Ma ona swoją konwencję, sposób działania. Ale to moim zdaniem przekracza granice. Przypominam, że dwa lata temu poprzedni redaktor naczelny „Faktu” musiał ustąpić za daleko idące przekroczenie granic i dobrego smaku. Moim zdaniem ta okładka „Faktu” jest jeszcze gorsza.

Przypomnijmy, że wtedy chodziło o okładkę po śmierci syna byłego premiera Leszka Millera.

Tamto dotyczyło przekroczenia pewnych granic obyczajowych. Tu mamy natomiast połączenie dwóch rzeczy – po pierwsze kwestię wchodzenia z butami w czyjeś życie prywatne, czyli życie tych ludzi, których temat dotyczy. Sprawa miała miejsce ileś lat temu, trzeba zakładać, że oni sobie jakoś życie ułożyli. Ale druga rzecz jest jeszcze gorsza. To ewidentny udział w kampanii propagandowej.

To znaczy?

„Fakt” stał się instrumentem walki politycznej, czy kampanijnej z prezydentem Andrzejem Dudą. Dziwi mnie bardzo, że robi to tak bez zahamowani. Biorąc pod uwagę strukturę właścicielską to trochę wygląda tak, jakby niemieccy właściciele traktowali „Fakt” jako instrument walki politycznej w Polsce.

Czy będzie to mogło realnie zaszkodzić w reelekcji Andrzeja Dudy, czy też nie będzie miało to większego wpływu na wynik wyborów?

Takie są intencje tych, którzy to produkują. Robią to po to, by pojawiła się zbitka pojęciowa – jak powiesz Duda, to myślisz tolerancja dla pedofili. I tu oczywiście jest pytanie, na ile Polacy są uodpornieni na takie zabiegi propgandowe. Wydaje mi się, że są. Że jednak tak daleko idące i obrzydliwe przekroczenie granic spotka się raczej z odrzuceniem. Bo gołym okiem widać, że prezydent Andrzej Duda przy różnych swoich wadach, które ma każdy polityk, z pewnością żadną tolerancją wobec pedofilii się nie wykazuje. I chęć przypisania mu tego świadczy jedynie o daleko idącej złej woli i złej emocji.

Do tej pory kampania była ostra, ale dość czysta. Czy to co się stało, można porównać do porównywalnych chwytów z poprzednich batalii?

Zgadzam się z tym, że jeśli chodzi o ciosy poniżej pasa, faule, to w tej kampanii ich dotąd nie było. To jest pierwszy tak jaskrawy przypadek.

Czytaj także:
Szydło o "Fakcie": Czas powiedzieć dość

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 466
  • Zdzislaw Kukula zkukula@bellaliant.net IP
    jak juz pisalem ... zgodnie z informacjami z polskich forow... niepelnoletni obecny prezydent polski Andrzej Duda, ktory chwali sie ,ze ma jedna corke Kinge ... jako 16-to latek zrobil maloletniej dziewczynie z Miechowa dziecko w czasie jednej z pielgrzymek na Jasna Gore... chodzi tu o niby siostre Andrzeja Dudy pania Dominike Duda ,ktora rodzice obecnego prezydenta adoptowali aby uniknac skandalu i od tego czasu pan Andrzej Duda nie przyznaje sie ,ze jest ojcem adoptowanej przez swoich rodzicow "niby siostry" a sama Dominika boi sie na ten temat rozmawiac... skoro w publicznej debacie przed 1-sza tura wyborow TVP czyli pisowska TV pytala Trzaskowskiego o niewyslanie dziecka do 1-szej komunii swietej i na nauke religi to pytam sie czy w polskich mediach nie ma odwaznego ,ktory zapytal by prezydenta Dude czy to prawda ,ze jest ojcem a nie bratem Dominiki Dudy i dlaczego on jak i jego rodzina to ukrywa przez tyle lat ... i sprawdzic jakie metody zastraszania byly uzywane przez ta prawie ,ze swieta rodzine by Dominika nie puscila pary z geby na ten temat... przeciez w podkrakowskim Miechowie musi zyc rowniesniczka Andrzeja Dudy a matka pani Dominiki i sprawdzic czy rodzina Dudow pozwolila jej w ciagu wielu lat od adopcji utrzymywac kontakt z jej corka Dominika... to umozliwilo by  polskiemu elektoratowi wyrobic sobie zdanie o prawdomownosci tej rodziny.
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 0
    • Grande IP
      Pedofil pedofilówi łba nie urwie
      Dodaj odpowiedź 1 2
        Odpowiedzi: 0
      • Leonia IP
        hipokryzja w czystej postaci ci sami co potępiają Dudę popierają adopcje par jednopłciowych-tak będzie świeży narybek.
        Dodaj odpowiedź 3 0
          Odpowiedzi: 0
        • Gregory 2 IP
          Wszyscy krzykacze, ktorym dzisiaj Pan Prezydent Duda jest obronce pedofilii, zapomnieli, ze jakis czas temu sami zawziecie bronili pedofila Polanskiego przed wydaniem go w rece amerykanskiej sprawiedliwosci. I to na czele z polskimi sadami! Nie mozna bylo, pewnie powiecie, bo to przeciez Pan Polanski, celebryta!!! Prawda? Jedna wielka hipokryzja!
          Dodaj odpowiedź 3 2
            Odpowiedzi: 1
          • peralolo IP
            I po co ten stres ,wjechać do redakcji ,pozabierać komputery ,zabezpieczyć konta w internecie i tyle.Chciecie powstrzymać folksdojczy na smyczy berlińskiej to używajcie ich metod.PO przez 8 lat zalewało praworządność i literę prawa dostosowywali do siebie i moim zdaniem należy traktować ich bezwzględnie i bez litości.Przyzwalanie na obecność V kolumny w polskich mediach to największy błąd obecnej władzy.Na Węgrzech taki Orban nie klaszcze w tańcu tylko ustawia wszystkich szkodników do pionu ,póki co Węgrzy nie narzekają
            Dodaj odpowiedź 2 1
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także