Kwaśniewski pośród liliputów opozycji

Kwaśniewski pośród liliputów opozycji

Dodano: 171
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Państwo nie jest spółką handlową, którą można rozwiązać, gdy nam się przestanie podobać. Nie rozumie tego ani Borys Budka, ani Rafał Trzaskowski, jednak co gorsze nie rozumieją tego również byli prezydenci: Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa.

W przeciwieństwie do dawnego lidera Solidarności rozumie to natomiast były członek PZPR a zarazem i były prezydent – Aleksander Kwaśniewski. Ot ironia losu. Jakby nie oceniać jego prezydentury, Kwaśniewski udowodnił, że jest politykiem zupełnie innego formatu. Komorowski i Wałęsa przy nim to polityczne liliputy.

Gdy w 2010 roku Jarosław Kaczyński zbojkotował zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego, to żartom i głosom oburzenia nie było końca. I słusznie. Zachowanie lidera PiS uderzało w powagę państwa polskiego. Dlaczego jednak te same osoby, które wówczas atakowały Kaczyńskiego, dzisiaj nie są w stanie powiedzieć złego słowa o zachowaniu Leszka Millera, Rafała Trzaskowskiego czy Lecha Wałęsy?

Prymat racji stanu nad interesem partyjnym, to w III RP towar deficytowy. Politycy nie rozumieją (albo rozumieją, tylko dla prywatnych interesów to ignorują), że prezydent nie jest jedynie kolejnym urzędnikiem. Prezydent jest głową państwa. Oznacza to, że obrażając Aleksandra Kwaśniewskiego, Andrzeja Dudę czy Bronisława Komorowskiego obrażamy również samo państwo.

I skoro należy ich traktować tak, jak zasługuje na to urząd prezydenta, to obywatele mają prawo oczekiwać od nich, by zachowywali się jak byli prezydenci, a nie jak eksperci z programu TVN24.

Hipokryzja liliputów

Każde państwo demokratyczne łączy (w różnych proporcjach) trzy pierwiastki – monarchistyczny (głowa państwa), arystokratyczny (parlament) i ludowy (instytucja wyborów). W przypadku Polski prezydent reprezentuje ten pierwszy pierwiastek, to w jego osobie skupia się historia i majestat tysiącletniego państwa. Brzmi to podniośle, ale jeżeli nie będziemy z powagą odnosić się do instytucji głowy państwa (nawet tak ułomnie umocowanej jak prezydent w konstytucji z 1997 roku), to równie dobrze możemy sobie dać spokój z tą całą Polską i przerzucić odpowiedzialność za nasz los na starszych i mądrzejszych czy to ze Wschodu, czy z Zachodu.

Bo oto znajdujemy się w sytuacji, że ci sami ludzie, którzy oddawali honory Wojciechowi Jaruzelskiemu jako byłemu prezydentowi, nie mogli się przemóc, by stawić się na zaprzysiężeniu Andrzeja Dudy. I nie chcę tu wchodzić w ocenę samego Jaruzelskiego, bo to temat-rzeka, tylko pokazać hipokryzję Bronisława Komorowskiego czy Lecha Wałęsy.

W podejściu do państwa stoimy przed dwoma postawami – konserwatywną albo rewolucyjną. Ta pierwsza przejawia się zrozumieniem, że interes wspólnoty góruje nad interesem partii, ta druga utożsamia interes państwa z partii. PiS nie jest tu wolny od wad, często w jego działaniach ta druga postawa brała górę. Zachowanie Kaczyńskiego z 2010 roku jest tego najlepszym przykładem. Tylko że działania prezesa PiS nie mogą służyć za usprawiedliwienie dla polityków opozycji. Zwłaszcza że sam Kaczyński nie był nigdy prezydentem, dlatego dzisiejsza postawa Wałęsy i Komorowskiego jest czymś znacznie bardziej destrukcyjnym.

O zachowaniu opozycji podczas Zgromadzenia Narodowego, o plakatach, transparentach i innych żenujących happeningach szkoda po prostu pisać. Ci ludzi sami sobie wystawiają świadectwo.

Przyjście na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy z pewnością nie było czymś łatwym i przyjemnym dla Aleksandra Kwaśniewskiego, który od lat krytykuje Prawo i Sprawiedliwość i – co udowodnił swoją wieloletnią działalnością – ma zupełnie odmienne ideały. Tym bardziej należy docenić fakt, że zdecydował się wyłamać z szeregu byłych prezydentów, ekspertów TVN24 i autorytetów „Gazety Wyborczej” i jako honorowy gość uczestniczył w zaprzysiężenia Andrzeja Dudy. Na tle pozostałych byłych prezydentów wygląda niczym pośród politycznych liliputów.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

Czytaj też:
Andrzej Duda zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP. Złożył żołnierzom ważną obietnicę
Czytaj też:
Wyjazdowe posiedzenie klubu PiS. Czego będzie dotyczyć?

Źródło: DoRzeczy.pl
 171
Czytaj także