O służalczości
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

O służalczości

Dodano: 
Redaktor naczelny „GPC” Tomasz Sakiewicz
Redaktor naczelny „GPC” Tomasz Sakiewicz Źródło: PAP / fot. Leszek Szymański
KONSTYTUCJA WOLNOŚCI Oskarżenia o mentalność postkolonialną zwykle pojawiały się w polskiej awanturze publicznej (nie przechodzi mi przez klawiaturę słowo „debata”) głównie w jedną stronę: z tak zwanej prawej w kierunku lewej czy też demoliberalnej.

Mentalność postkolonialna polegać ma na uporczywym poszukiwaniu zewnętrznego patrona, pozycjonowaniu się wobec niego jako podwykonawca zlecanych zadań, oczekiwaniu na jego opinię w kluczowych sprawach, ledwo skrywanych kompleksach wobec zewnętrznych sił.

Z pojęciem postkolonializmu – jakkolwiek dobrze znanym i w polskiej debacie często używanym – mam jednak problem. Pomijając oczywisty fakt, że Polska nie była niczyją kolonią (chyba żeby za taki okres uznać zabory, ale to jednak inna sytuacja), mówimy o zjawisku, które pojawiło się przecież wieki temu, najpóźniej u końca XVII stulecia. Było skutkiem złożonych procesów, trwających przez znów co najmniej sto lat przedtem, nie jednego wydarzenia. Dlatego określenie „postkolonializm” nieszczególnie tu pasuje. Należałoby raczej mówić o postawie służalczej, zakompleksieniu, uzależnieniu od patronów. O immanentnej niezdolności do suwerennościowego rozumowania.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także