Po opisaniu koncepcji takich „długów odrażających”, opracowanej 100 lat temu przez Alexandra Nahuma Sacka, ministra carskiej Rosji, a po rewolucji profesora prawa na uniwersytecie w Paryżu oraz wykazaniu, jak katastrofalne w skutkach dla obywateli każdego państwa jest bankructwo jego państwa (to rzecz oczywista), Autor artykułu wezwał obecną polską opozycję do uznania długów rządu Tuska za „długi odrażające”, bo zaciągane, jak to zazwyczaj jest z „długami odrażającymi”, przez reżim niepraworządny – nie dla celów rozwojowych, lecz dla wzmacniania swoich rządów; nie dla dobra obywateli i ich państwa, ale wręcz przeciwko interesowi narodu i jego państwu. I na koniec długiego artykułu Autor skonkludował: „Dlatego po przyjęciu budżetu państwa na 2026 r. nie ma co się dalej zastanawiać. Wszystko widać jak na dłoni. Dlatego opozycja powinna jasno ogłosić, że długi zaciągane przez obecny rząd są sprzeczne z interesem państwa i obywateli, by wierzyciele byli tego świadomi, że po zmianie władzy Polska tych długów spłacać nie będzie”.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
