W poniedziałek na platformie X Donald Tusk zamieścił nagranie, na którym poinformował, że znajduje się w Stalowej Woli, o której "ostatnio było tak głośno”.
– Nazwozili tu partyjniaków, podnosili wrzask, protestowali przeciwko wielkim pieniądzom, jakie mają trafić do tej huty. Podobnie jak do innych zakładów pracy, przemysłu zbrojeniowego w Polsce. Ten krzyk to, że pieniądze dla Niemców – powiedział.
Donald Tusk dodał, że postara się to „wytłumaczyć najprościej jak potrafię”.
– Patrzcie mi na usta – 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? – mówił na nagraniu szef rządu.
Bogucki: Rząd atakuje opozycję
Wypowiedź premiera wywołała oburzenie wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy sprzeciwiają się zaciągnięciu pożyczki z SAFE. Na niewłaściwe zachowanie szefa rządu zwracali także uwagę niektórzy komentatorzy. Głos zabrał także szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki. Jego zdaniem, zachowanie Tuska element politycznej gry, która zakłada nieustanny atak na opozycję.
– Mam nieodparte wrażenie, że kiedy widzę przedstawicieli rządu, to nie chodzi im o coś, o zmianę, tylko chodzi o to, żeby atakować opozycję. […] Ten spór nie jest twórczy, a jest destrukcyjny, przede wszystkim, zasadniczo przez ten rząd, który niestety z jednej strony nie przestrzega zasad ustrojowych, konstytucyjnych, a z drugiej strony po prostu personalnie atakuje – powiedział.
– Chociażby te słowa haniebne Donalda Tuska – cytuję, przepraszam – o „zakutych łbach”. Czy to jest spór, który powinien prowadzić premier polskiego rządu? Czy to jest spór, który przystoi politykowi, który jest czwartą osobą w państwie i prowadzi polskie sprawy? No to jest degrengolada – dodał.
Czytaj też:
"Raz popełniliśmy ten błąd". Poseł PiS: Chcą zrobić z SAFE tak, jak zrobili z KPOCzytaj też:
"Narzędzie szantażu". Wawer wskazał największe zagrożenie związane z SAFE
