"Będzie pan premierem". Niespodziewane słowa Czarzastego w Sejmie

"Będzie pan premierem". Niespodziewane słowa Czarzastego w Sejmie

Dodano: 
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu Źródło: X / @KancelariaSejmu
Będzie pan premierem, panie ministrze – zwrócił się do szefa Kancelarii Prezydenta marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Zbigniew Bogucki odpowiedział.

W piątek w Sejmie odbyła się debata nad sprawozdaniem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie uchwały o Krajowej Radzie Sądownictwa, która głosi, że izba, wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów.

W posiedzeniu Sejmu wziął udział szef Kancelarii Prezydenta. Zbigniew Bogucki został bardzo entuzjastycznie przywitany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. – Zbyszek! Zbyszek – skandowali niektórzy politycy PiS.

– Będzie pan premierem, panie ministrze – zareagował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Dziękuję za tę wróżbę. Mi wystarczy, że premier będzie z prawicy, z Prawa i Sprawiedliwości – odpowiedział Bogucki, czym jeszcze raz wywołał brawa.

Kandydat PiS na premiera?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w ubiegłym tygodniu, że podjął już decyzję w sprawie kandydata ugrupowania na premiera. – Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany – oświadczył na antenie Radia Maryja. Jak dodał, nazwisko zostanie ogłoszone publicznie podczas zgromadzenia partyjnego. Wcześniej kandydaturę ma poznać Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości.

– Sądzę, że to jest termin nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach. To już tylko parę tygodni. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – zaznaczył Kaczyński.

Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki jest wymieniany w mediach jako jeden z możliwych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Jednak "Newsweek" twierdzi, że prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na to, by Bogucki odszedł z jego kancelarii i tym samym odmówił Kaczyńskiemu.

Wcześniej media informowały nieoficjalnie, że prezes PiS osobiście sondował Boguckiego w sprawie objęcia roli kandydata na premiera w wyborach parlamentarnych, które – zgodnie z kalendarzem wyborczym – odbędą się jesienią 2027 r. Co ciekawe, sam Bogucki miał podziękować za zaufanie, wskazując jednocześnie, że ogłoszenie takiej decyzji na dwa lata przed wyborami może być przedwczesne. Szef KPRP obawiał się rzekomo "spalenia" swojej kandydatury.

Czytaj też:
Kandydatka PiS na premiera? "Doniesienia traktuję z pokorą"
Czytaj też:
Czarnek kandydatem na premiera? Jasna deklaracja wiceprezesa PiS

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także